Rząd chce zmieniać konstytucję. Giertych: Opozycja winna PiS wysłać tam, gdzie żegluje rosyjski okręt wojenny

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki przekazał, że w czasie poniedziałkowego spotkania w Kancelarii Premiera, przedstawiciele opozycji wyrazili wątpliwości co do rządowych propozycji zmian w Konstytucji RP. Premier wspominał o m.in. wyłączeniu finansowania armii z reguły budżetowej. "Partnerzy ze strony rządowej nie byli do końca poważni" - komentuje po sesji Donald Tusk.

W czwartek 24 lutego o godzinie 3 polskiego czasu rosyjskie wojska zaatakowały Ukrainę. Żołnierze uderzyli zarówno z ziemi, jak i z powietrza. Ukraińska armia stawia twardy opór, ale sytuacja zmienia się z minuty na minutę. Na stronie głównej Gazeta.pl prowadzimy relację na żywo.

Zobacz wideo Była ambasador RP w Rosji: Nie gaz i nie węgiel są kluczowymi źródłami dolarów dla Putina

W związku z wybuchem wojny w Ukrainie, rząd chce wprowadzić pakiet zmian w prawie, w tym konstytucyjnych. W poniedziałek 21 marca doszło do spotkania w Kancelarii Premiera, podczas którego Mateusz Morawiecki przedstawił propozycje opozycyjnym politykom. Poza wyłączeniem finansowania armii z reguły budżetowej, mowa także o zmianie w konstytucji pozwalającej na konfiskatę majątków oligarchów rosyjskich i majątków podmiotów i osób prywatnych, którzy są zaangażowani we wspieranie działań Rosji. Chodzi szczególnie o tych, którzy objęci zostali sankcjami międzynarodowymi. Ta regulacja może nie wymagać zmian w Konstytucji.

Tusk: Ciągle chodzi bardziej o politykę

Rzecznik rządu Piotr Müller opowiadał też o wprowadzeniu dodatkowego podatku dla firm, które nadal działają w Rosji. Ta regulacja może nie wymagać zmian w Konstytucji. "Tak, by nie było przyzwolenia na to, że w Rosji korporacje międzynarodowe kontynuują swoją działalność, a jednocześnie nie ponoszą z tego tytułu konsekwencji na terenie naszego kraju. To ma być jasny sygnał, że nie ma akceptacji, aby korporacje międzynarodowe zasłaniały się pieniędzmi, gdy zasilają one machinę wojenną Rosji" - wyjaśnił.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Zmiany mają zostać złożone jako projekty zmian w Konstytucji. Politycy opozycji są do nich bardzo sceptycznie nastawieni. Adrian Zandberg uważa, że zmiany zostały przedstawione w bardzo ogólny sposób, a w obecnej sytuacji potrzebne są konkrety. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk po spotkaniu komentował dla mediów:

Problem polega na tym, że sytuacja jest bardzo poważna, a więc tematy były bardzo poważne, ale nie do końca poważni byli partnerzy ze strony rządowej. (...) Ciągle chodzi bardziej o politykę niż rzeczywistą pracę na rzecz bezpieczeństwa ojczyzny.

Tusk podkreślał, że opozycja jest gotowa do współpracy, nikt nie chce oszczędzać na obronności kraju. Dodał też, że po stronie rządowej brakowało pozytywnej opinii wobec niektórych postulatów opozycji, m.in. natychmiastowego zamrożenia rosyjskich aktywów w Polsce, tak samo było z propozycją, żeby nie wpuszczać do Polski premiera Węgier Viktora Orbana, który będzie działał jak furtka dla Rosjan w sektorze naftowym.

Nie udało się też dotrzeć do listy firm, które kupują rosyjski węgiel, premier miał też zignorować blokadę tego typu zakupów bez podnoszenia ceł. Jak relacjonuje TVN24, przewodniczący PO podkreślił także:

Polska dzisiaj potrzebuje decyzji i to natychmiast, a nie takich politycznych testów i politycznego badania, jak można znowu opozycję postawić w trudnej sytuacji. Bo właściwie głównie chyba temu było poświęcone spotkanie, jeśli chodzi o intencje panów Morawieckiego i Kaczyńskiego.

Dodał także, że niezależnie od tego, co sądzi o podejściu premiera i wicepremiera, "i tak będziemy robić wszystko, by pomóc, a nie zaszkodzić". Robert Biedroń uważa, że tego typu rozmowy w tak trudnym wojennym czasie to "pewnego rodzaju pułapka" i wydają się działaniem nastawionym na to, by doprowadzić do "polaryzacji społecznych nastrojów".

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl

Jego zdaniem nie są potrzebne zmiany w Konstytucji, żeby rozwiązać najważniejsze w tej chwili sprawy takie jak kontrola nad zadłużeniem, zdobywanie unijnych funduszy czy likwidacja Izby Dyscyplinarnej.

Sceptycznie nastawieni są także dziennikarze, inni politycy i komentatorzy życia politycznego. Roch Kowalski z RMF FM zauważa, że "Bez zmiany konstytucji dało się wysadzić niemal cały system sądownictwa, ale nie da się nałożyć sankcji na rosyjskich oligarchów", zaś Krzysztof Gawkowski alarmuje, że "Zawsze gdy PiS proponuje zmiany Konstytucji, trzeba szukać drugiego, trzeciego, a być może piątego dnia! Kanciarstwo nie znika z czasem!".

Katarzyna Lubnauer z kolei wskazuje: "W Polsce premier mówi, że 'chcemy skonfiskować rosyjskie majątki', a w innych krajach już konfiskują. I tak jest z wieloma rzeczami", poseł Andrzej Halicki dopytuje" Zmiana Konstytucji? Teraz się nią zasłaniacie? Art. 46 pozwala na przepadek rzeczy. Ustawę przecież potraficie przecież przyjąć w jeden dzień. I jeszcze chcecie dać im dodatkowy czas na ucieczkę?!", a Roman Giertych proponuje:

Odpowiadając na propozycję zmiany Konstytucji, która jest pretekstem do zablokowania sankcji, opozycja winna PiS wysłać tam, gdzie żegluje rosyjski okręt wojenny.

Jego zdaniem, premier nie może się zgodzić na zamrożenie rosyjskich aktywów w Polsce, ponieważ  "Rosja ujawni rozmowy Putina z Orbanem. I będzie koniec PiS".

Terlecki: Mam nadzieję, że opozycja zachowa się rozsądnie

Ryszard Terlecki po spotkaniu premiera z opozycją podkreślił, że wobec sytuacji międzynarodowej bardzo ważną kwestią jest szybkie ich uchwalenie. Zaznaczył, że ważną kwestią jest szybkie zwiększenie zdolności obronnych Polski, a do tego konieczne są decyzje wymagające zdecydowanej większości sejmowej.

Mamy nadzieję, że podobnie jak w sprawie ustawy o obronie ojczyzny, opozycja zachowa się odpowiedzialnie i poprze decyzje rządowe, a nie będzie dalej prowadzić swoją grę bez względu na okoliczności, bez względu na skutki

- mówił Ryszard Terlecki.

Wicemarszałek Sejmu dodał, że partie opozycyjne potrzebują czasu na ustosunkowanie się do propozycji rządowych, ale dobrze byłoby już w tym tygodniu rozpocząć procedowanie zmian w Sejmie. Wyłączenie finansowania armii z reguły budżetowej wymaga zmian w Konstytucji, podobnie jak druga propozycja dotycząca konfiskaty majątków oligarchów rosyjskich i osób prywatnych, które są zaangażowane we wspieranie działań Rosji, szczególnie tych, które objęto sankcjami międzynarodowymi.

Więcej o: