Radosław Sikorski gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl

W poniedziałek gościem Jacka Gądka w Porannej Rozmowie Gazeta.pl europoseł Platformy Obywatelskiej i były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Początek programu o 8:30. Zapraszamy!

Głównym tematem poniedziałkowej Porannej Rozmowy Gazeta.pl będzie wojna w Ukrainie. Transmisję można oglądać poniżej:

Zobacz wideo
Jak powiemy rosyjskim bombowcom, żeby sobie odleciały, to one po prostu tego nie usłuchają. Wtedy trzeba byłoby wysłać nasze samoloty, żeby przejąć te maszyny lub je zestrzelić. Zestrzeliwanie sobie nawzajem samolotów to akt wojny. To zwiększa prawdopodobieństwo, że dojdzie do bezpośredniego starcia sił zbrojnych Rosji i NATO

- mówił w Porannej Rozmowy Gazeta.pl Radosław Sikorski o strefie zakazu lotów nad Ukrainą. Tego ruchu domaga się prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński. Europoseł uważa słowa Zełenskiego, że jeżeli ukraińskie niebo nie zostanie zamknięte, to rosyjskie rakiety spadną na NATO, za próbę wywarcia presji na Sojuszu Półnoatlantyckim.

Pytany, co musiałoby się stać, żeby konflikt eskalował, Sikorski powiedział, że "jesteśmy nadal w logice, aby nie sprowokować Putina do pójścia dalej". Dodawał jednak, że z drugiej strony gdyby to Zachód rzucił rękawicę Putinowi, to wojnę z NATO by oczywiście przegrał. Jednak za tym w NATO konsensusu nie ma, z a jednocześnie być może wtedy i rosyjscy generałowie odradzaliby Putinowi wojnę. "Wojna z Ukrainą czy Gruzją, a wojna z NATO, to zupełnie co innego" - mówił Sikorski.

Proszę pamiętać, że Zachód jest syty, zamożny, chce być zostawiony w spokoju. Ukraina jest wspierana zbrojeniowo, a kolejny sprzęt jest w drodze. Póki co Ukraina całkiem nieźle sobie radzi, postępy wojsk rosyjskich od tygodnia są minimalne

- mówił Sikorski.

Europoseł dodał, że prawdopodobnie dlatego właśnie Rosja aktualnie bombarduje lotniska na zachodzie Ukrainie, aby utrudnić jej ewentualne przyjęcie samolotów Mig-29. Za "niepotrzebną pyskówkę" uznał zamieszanie i presję w łonie sojuszników w NATO w zakresie przekazania Ukrainie tych samolotów.

Sikorski nie wyklucza, że w Ukrainie zostanie zastosowana broń chemiczna, biologiczną albo taktyczna broń atomowa.

Broń chemiczna nie jest prawdziwą bronią masowego rażenia, bo trudno ją użyć. Podczas I wojny światowej nie rozstrzygała bitew czy wojny. Jeśli zostanie zastosowana przez Rosję to po to, aby zrzucić winę na Ukrainę i odwrócić szalę wojny informacyjnej. Broń biologiczna jest obosieczna i nie wiem jak ją uruchomić, aby cierpiała tylko Ukraina

- mówił Sikorski. Dodawał, że od lat ostrzega, że Putin ćwiczy także użycie broni jądrowej. Nie wykluczał, że prezydent Rosji będzie chciał ją użyć. Dodał jednak, że być może "byłby to moment, w którym rosyjscy generałowie by uznali, że to już za daleko doszło i trzeba Putina zlikwidować".

Sikorski nie zaleca Zełeńskiemu rozmowy z Putinem

To byłby za duży zaszczyt dla Putina. Zełenski jest sumieniem wolnego świata, Putin zbrodniarzem wojennym

- powiedział Sikorski pytany o to, że prezydenci Ukrainy i Rosji powinni się spotkać. Uważa, że rozmowy powinny toczyć się na nieco niższym szczeblu.

Ukraina wygrała już wojnę informacyjną. Uważam też, że Rosja nie odzyska już swoich zamrożonych aktywów zagranicznych. Ukraina będzie z tego odbudowywana

- dodawał też europoseł KO.

Póki co Chiny są strategicznym partnerem Rosji, ale nie chcą ponosić tego kosztów. Z jednej strony zapewne z obrzydzeniem, ale przyjmą rosyjskie złoto. Chińscy hakerzy prawdopodobnie wspierają też stronę rosyjską. Chiny mają zagwozdkę. Ich interesy są sprzeczne. Ideologiczne sprawa jest mieszana. Putin i Rosja zdane na łaskę Chin to pozyskanie wasala za darmo. Chinom zależy też na poprawnym relacjach handlowych z Europą

- mówił Sikorski pytany o rolę Chin w konflikcie Rosja-Ukraina. Dodawał, że gdyby firmy chińskie zaangażowały się w pomoc Rosji, prawdopodobnie zostałyby odcięte od dolara i amerykańskiego rynku i byłoby to dla nich bardzo bolesne.

Ukraina w UE? "Jestem za"

Pytany o to, czy UE powinna dać jasny sygnał, że Ukraina powinna wejść do wspólnoty i nadać jej status kandydata, europoseł mówił, że popiera ten pomysł.

Rozczarował się szczyt Rady Europejskiej w Wersalu. Ukraina prawo do zostania kandydatem do UE sobie wywalczyła. To dałoby jej większy dostęp do funduszy unijnych i prawo do udziału w niektórych spotkaniach

- mówił Sikorski.

Sikorski chwali prezydenta Dudę

Było to pierwsze przemówienie Dudy jako prezydenta Polski, a nie prezydenta PiS-u

- powiedział Sikorski odnosząc się do orędzia prezydenta Andrzeja Dudy wygłoszonego podczas zgromadzenia posłów i senatorów w piątek 11 marca. Dodawał jednak, że za tymi słowami powinny pójść czyny i Polska powinna zakończyć "wojenkę" z UE.

Zerwanie z rosyjskimi surowcami? "Chciałbym mieć to policzone"

Nie ufam naszej władzy, ideologom-amatorom. Chciałbym, żeby eksperci to dokładnie wyliczyli. Czy to jest wykonalne? Czy polska i europejska gospodarka to wytrzymają? Czy upadną od tego jakieś firmy?

- mówił Sikorski o pomyśle natychmiastowego zerwania z rosyjską ropą, gazem i węglem. Dodawał, że planem minimum jest ogłoszony niedawno przez UE scenariusz maksymalnego przyspieszenia dywersyfikacji źródeł energii. 

Więcej o: