Przemysław Czarnek odwołał rektora Uniwersytetu Wrocławskiego. "Uważam decyzję za wadliwą"

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek zdecydował o wygaszeniu mandatu rektora Uniwersytetu Wrocławskiego. Powód? Dodatkowe zajęcie zarobkowe, które prof. Przemysław Wiszewski miał podjąć bez zgody rady uczelni. "Uważam decyzję za wadliwą i będę tego dowodził w sądzie" - oświadczył odwołany zarządca.
Zobacz wideo Sekretarz stanu USA skomentował zamieszanie z polskimi MiG-ami. "To skomplikowane"

Przemysław Czarnek odwołał 9 marca ze stanowiska rektora prof. Przemysława Wiszewskiego, który zarządzał największą dolnośląską uczelnią od 2020 roku. Decyzja ma najprawdopodobniej związek z pieniędzmi, jakie zarabiał na Uniwersytecie Wrocławskim poza stałą pensją. Przewodniczący trzech związków zawodowych złożyli wniosek do ministra edukacji, wskazując na to, że w październiku i listopadzie 2020 r. rektor podjął dodatkowe zajęcie bez zgody rady uczelni, za które otrzymał wynagrodzenie w wysokości 35 tysięcy złotych.

"Minister wygasił mandat, powołując się na interpretację przepisów ustawy Prawo o Szkolnictwie Wyższym i Nauce. Minister zajął się sprawą na wniosek Komisji Zakładowej NSZZ 'Solidarność' na Uniwersytecie Wrocławskim. Według ministerstwa powodem wygaszenia mandatu jest realizacja przez prof. Wiszewskiego pod koniec 2020 roku trzech umów grantowych, na które nie miał wówczas zgody Rady Uczelni. Dodatkowe zarobki rektora są warunkowane taką zgodą. Rektor Przemysław Wiszewski otrzymał zgodę Rady Uczelni na dodatkową pracę w lutym 2021 r. Zgoda obejmowała całą kadencję" - podaje Uniwersytet Wrocławski.

Do czasu przeprowadzenia wyborów obowiązki rektora pełnić będzie najstarszy wiekiem członek Senatu UWr.

Oświadczenie rektora UW. "Uważam decyzję za wadliwą i będę tego dowodził w sądzie"

"Minister Edukacji i Nauki stwierdził wygaśnięcie mojego mandatu jako rektora Uniwersytetu Wrocławskiego. Jako powód podał rzekomy brak zgody rady uczelni na wykonywanie przeze mnie dodatkowego zajęcia zarobkowego, którym była realizacja w 2020 r. projektów badawczych przyznanych na długie lata przed objęciem funkcji rektora" - czytamy we wstępie oświadczenia profesora Przemysława Wiszewskiego.

"Uważam dzisiejszą decyzję Ministra za wadliwą i będę tego dowodził w sądzie. Nie godzę się bowiem z faktem, że demokratycznie wybrany rektor autonomicznej uczelni może być odwoływany przez polityka bez właściwego rozpatrzenia przesłanek prawnych, bez konsultacji ze wspólnotą, która dokonała tego wyboru, bez rozważenia konsekwencji społecznych decyzji podejmowanych w chwili głębokiego kryzysu, w jakim znajduje się nasz kraj. Uważam tę decyzję za wadliwą prawnie, ale co gorsza - głęboko szkodliwą społecznie" - dodaje rektor uczelni.

"Ironią historii jest, że 40 lat temu ówczesny minister odwołał mojego znamienitego poprzednika, prof. Józefa Łukaszewicza, za nie dość bliską linii ówczesnej Partii działalność na Uniwersytecie Wrocławskim. Nie kryłem i nie kryję mojego krytycznego spojrzenia na wiele decyzji i opinii przedstawianych przez przedstawicieli dzisiejszych władz. Nie przeczę, że uważałem i uważam je za społecznie szkodliwie w wielu wymiarach, także w obszarze szkolnictwa wyższego" - pisze na koniec.

Jarosław Kaczyński w StarachowicachJarosław Kaczyński został wygwizdany. Przed sądem odpowie 19 osób

***

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule:

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: