Sklep powiązany z o. Rydzykiem z nową pozycją. "Maryja płacze na Ukrainie"

Sklep powiązany z ojcem Tadeuszem Rydzykiem po raz kolejny udowodnił, że potrafi szybko reagować na wydarzenia i dostosować ofertę sprzedażową do panującej sytuacji. Po dewocjonaliach chroniących przed pandemią COVID-19 przyszedł czas na "owoc dziennikarskiego śledztwa", czyli książkę "Maryja płacze na Ukrainie".
Zobacz wideo Zełenski ze łzami w oczach o ukraińskich dzieciach - ofiarach wojny. "Czym mógł zagrozić Rosji zwyczajny akademik? "

W sklepie internetowym powiązanym z ojcem Tadeuszem Rydzykiem pojawiła się "nowość" - książka, której pierwsze wydanie ukazało się w 2014 roku, nosi tytuł "Maryja płacze na Ukrainie". Pozycja promowana jest jako "owoc dziennikarskiego śledztwa" prowadzonego w Niżankowicach w sprawie powiązania między inwazją wojsk rosyjskich a płaczącą figurką Maryi i stawia pytanie: "Czy Jej łzy były zapowiedzią wydarzeń, do których niedawno doszło za naszą wschodnią granicą?"

'Maryja Płacze na Ukrainie''Maryja Płacze na Ukrainie' Fot.: splendor24/Screenshot

"Książka ukazuje się w dramatycznym dla naszych sąsiadów, ale i całego świata momencie. Historia bowiem znów zatoczyła koło i Rosja napadła na Ukrainę. Jakże nie spojrzeć dziś z zupełnie innej perspektywy na wydarzenia w Niżankowicach, które opisaliśmy kilka lat temu w niniejszej publikacji. Jakże nie uznać łez Matki Bożej wylanej na ukraińskiej ziemi jako przestrogi przed tym, co zdarzyło się obecnie. W małym kościółku tuż za polską granicą z Ukrainą całkiem niedawno, bo w 2005 roku, zapłakała figura Matki Bożej. Nie towarzyszyły temu objawienia, nie było orędzi, były tylko łzy…" - czytamy w opisie opublikowanym w sklepie splendor24.

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl

W sklepie ojca Rydzyka dewocjonalia chroniące przed pandemią COVID-19

Kiedy w Polsce został ogłoszony stan epidemiologiczny związany z COVID-19, splendor do swojej oferty dołączył produkty, które miały chronić przed koronawirusem. Pierwsze były maseczki ochronne za 9,90 zł oraz przyłbice za 16,90 zł. Pojawiły się również m.in. obrazki z "krzyżem ochronnym z modlitwą na czas epidemii" (za 1 zł) oraz większy "Obraz z krzyżem i modlitwą o ochronę w czasie pandemii" (14,90 zł). Wciąż w sprzedaży jest modlitewnik Jarosława Błażusiaka "Zachowaj nas, Panie. Modlitwy w czasie zarazy i epidemii" w cenie 9,90 zł.

Ponadto Tadeusz Rydzyk zaapelował wówczas o przekazanie 1 proc. podatku na rzecz fundacji Nasza Przyszłość. "Niemal wszystkim podczas pandemii żyje się trudniej, także Radio Maryja i TV Trwam mają problemy" - napisał w liście do słuchaczy Radia Maryja. Nie wspomniał jednak o potężnym wsparciu finansowym ze strony rządu PiS.

Kamala HarrisKamala Harris spotka się z polskimi władzami. Tematem wsparcie Ukrainy

Tadeusz Rydzyk straszył uchodźcami, powołując się na fałszywe dane

Tadeusz Rydzyk nie powstrzymał się od komentarza i wypowiedział się na temat wojny w Ukrainie w programie Radia Maryja "Aktualności dnia". Z jednej strony cieszył się, że Polacy wspierają Ukraińców, ale chwilę później straszył uchodźcami, podając przy tym fałszywe dane. Mówił, że wśród nich mogą być "ci, którzy nie powinni być". Miał na myśli uchodźców z innych rejonów świata, którzy szukają bezpieczeństwa w Europie od 2015 r. - Nie wyszło w 2015 r., jak chciała iluś nam ściągnąć PO i inni do Polski. "Otworzyć granice" - to mówili niepolscy Polacy - stwierdził. - Wczoraj np. czytałem, że [...] 250 czy 270 tys. Ukraińców przyszło, a wszystkich pół miliona. Czyli ta reszta to kto? Czy to nie ci, którzy nie dostali się w 2015 roku, czy teraz się nie dostali przez granicę białorusko-polską? Trzeba na to uważać. Tu bym bardzo, bardzo bym uważał - przestrzegał kapłan z Torunia.

***

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule:

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: