Ppłk Kruczyński: Rosjanie panują tylko tam, gdzie są czołgi i wozy opancerzone

Trwa czternasty dzień rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Siły okupanta wciąż bombardują miasta i obiekty cywilne. Prezydent Zełenski apeluje o pomoc od Zachodu, m.in. o przekazanie samolotów. Choć strona polska zadeklarowała, że może przekazać samoloty do dyspozycji USA, Pentagon odrzucił jednak ofertę. Prezydent Joe Biden zadeklarował jednak, że USA zakażą importu ropy i gazu z Rosji. Na rozmowę o aktualnej sytuacji zapraszamy na Gazeta.pl.
Zobacz wideo Poranna Rozmowa Gazeta.pl - gośćmi prof. Nikołaj Iwanow i ppłk Andrzej Kruczyński

W Porannej Rozmowie Gazeta.pl gościem Łukasza Kijka był ppłk Andrzej Kruczyński - były oficer GROM-u, wiceprezes Fundacji IBS, z którym poruszony został m.in. temat polskich MiGów. Zapraszamy!

Ppłk Andrzej Kruczyński: Tam się pali w wielu miejscach

Gość Porannej Rozmowy Gazety.pl zwrócił uwagę na słaby stan rosyjskich wojsk. - Mit o tej wspaniałej, fantastycznej armii rosyjskiej prysł jak bańska mydlana. Myślę, że długo będą się podnosić, o ile w ogóle się podniosą. Już nawet nie są na kolanach. Tam się pali w wielu miejscach. 

Dodał, że Ukraina jego zdaniem ma szansę wygrać tę wojnę. Mają o tym mówić statystyki, liczba zmarłych i zneutralizowanych żołnierzy.

- Giną generałowie. Gdzie byśmy nie spojrzeli, dzieją się dantejskie sceny po stronie Rosjan. Logistyka pracuje bardzo słabo. Nawet jak są jakieś próby zaopatrywania wysuniętych oddziałów, to są one neutralizowane, niszczone przez stronę ukraińską – mówił ppłk Kruczyński. - Jestem pod wrażeniem postawy Ukraińców. Odrobili lekcje sprzed kilku lat, nie zmarnowali tego czasu. Armia profesjonalna jest na wysokim poziomie. 

Były oficer GROM-u dodaje, że choć może wydawać się, że wojsko rosyjskie ma w kilku miejscach przewagę, to bardzo ciężko będzie im ją utrzymać.

- Rosjanie panują tylko tam, gdzie są czołgi i wozy opancerzone. Ale ile oni mogą w tym stanie przebywać? Nikt nie będzie pracował 24 godziny na dobę. Ci żołnierze są psychicznie wypaleni do granic możliwości. Pamiętajmy, że oni czekali w gotowości kilka tygodni - dodaje. 

"Putin już przegrał"

We wtorek odbyło się spotkanie przed Izbą Reprezentantów, w którym uczestniczyli przedstawiciele Pentagonu oraz amerykańskiego Departamentu Obrony. Padły tam słowa, że niepowodzenie rosyjskiej armii zamiast zniechęcenia może wywoływać dalszą agresję u Putina, który postrzega to jako wojnę, której nie może przegrać. 

- Putin i tak tą wojnę już przegrał, nie ważne, co zrobi - komentuje te słowa ppłk Kruczyński. - Nie ma dobrego wyjścia w jego sytuacji. Jego straszeniem aż tak bym się nie przejmował, bo robi to od wielu lat.

Dodaje, że do tego, by Putin stanowił realne zagrożenie, zdecydowanie brakuje mu silnej i dobrze wyszkolonej armii. Jednostki rosyjskie są zdziesiątkowane, niektóre wracają do macierzystych baz, żeby odtworzyć zdolność bojową. 

Przekazanie MiG-ów

Pentagon odrzucił także polską propozycję przekazania samolotów MiG Stanom Zjednoczonym, które Amerykanie mieliby przekazać Ukrainie. Rzecznik Pentagonu John Kirby oświadczył, że "tego rodzaju operacja budzi poważne wątpliwości dla całego sojuszu NATO".

- Jesteśmy w sojuszu i decyzje strategiczne powinny być konsultowane. Byłem przekonany, że to miało miejsce – powiedział ppłk Kruczyński w odpowiedzi na pytanie Łukasza Kijka o przekazanie MIG-ów przez Polskę. Dodał, że pomagamy Ukrainie z wielu stron i już nie będziemy neutralni. – Karty na stół zostały wyłożone. I przez Rosję, i przez Stany Zjednoczone, Unię Europejską i NATO. W tej chwili mamy ostatni moment, żeby spróbować te karty rozdać na nowo i zagrać po swojemu. Byliśmy traktowani trochę niepoważnie przez Putina, dostawaliśmy różnego rodzaju deklaracje, które niczego nie zmieniały i w tej chwili doszliśmy do ściany. I to jest nasze pięć minut. 

Gość Porannej Rozmowy mówi, że z punktu widzenia wojskowego powinniśmy podtrzymać naszą wcześniejszą deklarację dotyczącą przekazania MiG-ów i to NATO powinno podjąć w tej sprawie decyzje. Jednocześnie Polska powinna wzmacniać swoje siły zbrojne.

- Musimy być bardziej czujni i budować swoje siły zbrojne. To nie jest proces na tygodnie, tylko na lata. Trzeba przyjąć plan i go realizować. Oczywiście analizując jednocześnie to, co się dzieje w Ukrainie  – mówi ppłk Kruczyński. - Mam nadzieję, że wnioski zostaną wyciągnięte i wprowadzimy pewne rozwiązania u nas.

Pentagon odrzuca propozycje Polski w sprawie MiG-ów

Rzecznik Pentagonu ocenił, że polska propozycja odzwierciedla złożoności kwestii przekazania maszyn. "Perspektywa myśliwców będących w dyspozycji rządu Stanów Zjednoczonych, odlatujących z bazy USA/NATO w Niemczech w przestrzeń powietrzną nad Ukrainą, która jest w sporze z Rosją, budzi poważne wątpliwości dla całego sojuszu NATO" - oświadczył Kirby dodając, że nie jest jasne, czy istnieje ku temu solidne uzasadnienie.

"Będziemy nadal konsultować się z Polską i innymi sojusznikami z NATO w tej kwestii i związanych z nią trudnych wyzwaniach logistycznych, ale nie uważamy, aby propozycja Polski była możliwa do utrzymania" - dodał Kirby podtrzymując wcześniejsze stanowisko, że decyzja o przekazaniu Ukrainie polskich samolotów należy ostatecznie do polskiego rządu.

Wcześniej polskie MSZ opublikowało oświadczenie na temat możliwego przekazania samolotów MiG do dyspozycji USA.

"Władze Rzeczypospolitej Polskiej, po konsultacjach prezydenta i rządu, gotowe są niezwłocznie i nieodpłatnie przemieścić wszystkie swoje samoloty MIG-29 do bazy w Rammstein w Niemczech i przekazać je do dyspozycji rządu Stanów Zjednoczonych Ameryki" - informuje w komunikacie polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

"Jednocześnie Polska zwraca się do Stanów Zjednoczonych Ameryki o dostarczenie jej używanych samolotów o analogicznych zdolnościach operacyjnych. Polska jest gotowa do natychmiastowego ustalenia warunków zakupu tych maszyn. Rząd Polski zwraca się też do innych państw NATO - posiadaczy samolotów MIG-29 - o podobne działanie" - napisano w oświadczeniu szefa MSZ.

Więcej o: