Ustawa o obronie ojczyzny w Sejmie. Kaczyński: Ta operacja musi być przeprowadzona szybciej niż sądziliśmy

- Nie sądziliśmy, że tak drastyczne posunięcia będą podjęte tak szybko - twierdził Jarosław Kaczyński, przedstawiając projekt nowej ustawy o obronie ojczyzny.

Jarosław Kaczyński, prezes PiS, przedstawił w Sejmie powody, dla których Prawo i Sprawiedliwość złożyło projekt "ustawy o obronie ojczyzny". 

- To jest potężny akt normatywny wielkoci kodeksu. 804 artykuły, 26 działów, te działy podzielone na rozdziały - wyliczał szef PiS. - Ustawa uchyla 14 ustaw, zmienia 81, jest podstawą 150 rozporządzeń. Te rozporządzenia mają być w ciągu 36 miesięcy. Od razu zapowiadam - ten termin powinien być skrócony ze względu na sytuację - podkreślił.

Zobacz wideo Tusk: Platforma Obywatelska poprze ustawę o obronie ojczyzny

Kaczyński zaskoczony posunięciami Rosji

Zdaniem lidera zjednoczonej prawicy prace nad projektem powinny być prowadzone w szybkim tempie.

Cała ta operacja musi być przeprowadzona szybciej niż sądziliśmy

- stwierdził.

Jak wyjaśnił, ustawa była przygotowywana jeszcze przed rozpoczęciem koncentracji wojsk wokół granic ukraińskich.

- Była przygotowywana w oparciu o doświadczenia ostatnich kilkunastu lat, które pokazywały w sposób oczywisty, że Rosja jest w stanie użyć siły dla realizacji swoich interesów, planów odbudowy imperium- stwierdził Kaczyński.

- Ale nie sądziliśmy, że pierwsze tak drastyczne posunięcia w tej dziedzinie będą podjęte tak szybko - dodał. 

Kaczyński o nowej ustawie: Odejście od PRL-u

Lider Prawa i Sprawiedliwości zapewnił też, że już gotowe są poprawki, które zgłoszone zostaną na etapie prac w komisji. 

Wicepremier wyjaśnił, że ustawa przedstawiona w Semie musi być rozległa, bo zastępuje przede wszystkim ustawę o obronie ojczyzny pochodzącą z listopada 1967. - Czyli z połowy PRL-u - stwierdził Kaczyński. 

Kaczyński: Jest szansa, że wydatki na zbrojenia nie będą zaliczane do deficytu

Kaczyński odniósł się także do finansowych skutków uchwalenia ustawy.

-  Te wszystkie ograniczenia, które wiązały nas przez wiele lat, związane z działaniem sił zbrojnych, muszą być w pewnej mierze ograniczone. Można powiedzieć - zawieszone. Bo jest stan wyższej konieczności - stwierdził. 

Zdaniem Kaczyńskiego Polska jest dużo silniejsza niż dawniej, ma większe PKB i możliwości gospodarcze. - Musimy z tego poczucia biedy, mikromanii narodowej, wychodzić - stwierdził. - Zdajemy sobie sprawę, jakie są ograniczenia wynikające z przepisów wprowadzonych w czasie kryzysu przez UE. Z tych trzech procent dopuszczalnego deficytu budżetowego. Chciałem poinformować Wysoką Izbę, że trwają rozmowy i jest szansa na to, by wydatki na zbrojenia nie były zaliczane do deficytu. To jest dzisiaj potrzebne - dodał Jarosław Kaczyński. 

Więcej o: