Przemyśl. Grupa mężczyzn atakowała uchodźców. Służby zapewniają, że panują nad sytuacją

Mieszkańcy Przemyśla jako jedni z pierwszych ruszyli na pomoc uchodźcom z Ukrainy, którzy od 24 lutego uciekają przed wojną z Rosją. Niestety ostatniej nocy w mieście doszło też do ataku grupy mężczyzn na uchodźców. Krzyczeli oni w kierunku przyjeżdżających m.in. żeby "wypi******li do pociągów". Do sytuacji tej odniosły się już polskie służby.

We wtorek 1 marca wieczorem koło dworca w Przemyślu doszło do kilku incydentów z udziałem grup mężczyzn. Jak pisaliśmy, policja miała prosić uchodźców, by schronili się w budynku dworca  "z uwagi na swoje bezpieczeństwo". 

Przemyśl. Grupa mężczyzn zaatakowała uchodźcówPrzemyśl. Zaatakowano uchodźców. Mężczyźni krzyczeli, że mają "wypie****ać"

Przemyśl. Oprócz policjantów umundurowanych z pionów prewencji kierujemy tam funkcjonariuszy operacyjnych z pionów kryminalnych

Pierwsze zgłoszenie dotyczyło pobicia trójki obywateli Indii (dwóch mężczyzn i jednej kobiety) przez czterech napastników. Jeden z poszkodowanych, 30-latek, wymagał pomocy lekarskiej. - Intensywnie działamy, żeby ustalić tożsamość tych napastników i pociągnąć ich do odpowiedzialności - powiedziała w rozmowie z portalem Onet.pl podinspektor Marta Tabasz-Rygiel.

Później zgłoszono incydent przy pl. Mickiewicza w Przemyślu, gdzie grupa młodych mężczyzn wykrzykiwała wulgarne hasła. Kiedy policjanci reagowali, wówczas mężczyźni się rozbiegali. - Na terenie Przemyśla przemieszczały się grupy mężczyzn związanych ze środowiskiem kibiców piłkarskich, ale to nie było dla nas zaskoczenie. Tradycyjnie 1 marca, przy okazji święta "Żołnierzy Wyklętych", dochodzi do spotkań tych grup. Nie było jednak powodów do interwencji - tłumaczy rzeczniczka podkarpackiej policji Marta Tabasz-Rygiel.

Przeczytaj więcej informacji z Polski na stronie głównej Gazeta.pl. 

Dzieci w piwnicach kijowskiego szpitala pediatrycznego OkhmadetCharków. Bliźnięta mają jeden dzień i już zostały sierotami. Rodzice zginęli

Jak zaznaczyła policjantka, do województwa podkarpackiego wysłane zostaną dodatkowe siły policji. Decyzja ta związana jest jednak nie z incydentami w Przemyślu, a z dużą liczbą uchodźców z Ukrainy, którzy czekają na pomoc. 

- Mamy świadomość tego, że w momencie kiedy do Polski wjeżdża tak ogromna rzesza ludzi, to może dochodzić do sytuacji niebezpiecznych. Dlatego oprócz policjantów umundurowanych z pionów prewencji kierujemy tam również świadomie funkcjonariuszy operacyjnych z pionów kryminalnych. Robimy to właśnie po to, aby te osoby wjeżdżające do naszego kraju nie stały się ofiarami kradzieży czy oszustwa - wyjaśniła rzeczniczka.

Zobacz wideo Rosjanie brutalnie atakują Charków. 1 marca w tym mieście był bardzo trudny

"Informacje o rzekomym wzroście przestępczości w Przemyślu są nieprawdziwe. To tylko podsyca niepokoje i agresję"

Policjantka dodała, że w ostatnich dniach w mediach społecznościowych pojawiły się informacje o szajkach oszustów i sutenerów, którzy próbowali porywać obywatelki Ukrainy. - Apelujemy, żeby uważać na przewoźników, którzy mogą za nieuzasadnione wysokie stawki oferować pomoc. Zachęcamy do tego, aby korzystać ze zorganizowanych form transportu. Zdecydowaliśmy, że każdemu autobusowi, czy pociągowi z uchodźcami będą towarzyszyć patrole policji - wyjaśniła. 

Policja zdecydowanie zdementowała też pogłoski o gwałtach czy molestowaniu seksualnym, jakiego rzekomo mają dopuszczać się uchodźcy z innych krajów. Do tej pory nie odnotowano ani jednego takiego przypadku. Wiadomości, które pojawiają się na ten temat w mediach społecznościowych, służą więc dezinformacji. - Również informacje o rzekomym wzroście przestępczości w Przemyślu, włamaniach, napadach, czy kradzieżach, są nieprawdziwe. To tylko podsyca niepokoje i agresję wobec określonych grup osób - dodaje.

Więcej o: