Zamość. Uchodźcy z Ukrainy: "Po wojnie na naszym domu wywiesimy dwie flagi: polską i ukraińską"

Wojna w Ukrainie nie jest obojętna Polakom, którzy masowo ruszyli z pomocą dla swoich sąsiadów. Organizowane są liczne zbiórki, uchodźcy przyjmowani są w polskich domach, a wojsko wysłało za wschodnią granicę broń i amunicję. Ukraińcy za to wsparcie są ogromnie wdzięczni. - Wy dla nas jak najlepsi przyjaciele. Możemy tylko dziękować i modlić się za Polaków - mówi Tania na łamach "Dziennika Wschodniego".

Pomoc dla Ukraińców płynie z wszystkich zakątków Polski. W wielu miastach, miasteczkach i wioskach organizowane są zbiórki darów, a w sieci powstały zbiórki pieniędzy. Polacy oferują uchodźcom z Ukrainy dach nad głową, do pomocy włączyły się też polskie firmy, np. sieci komórkowe, które przygotowały darmowe oferty. 

Zobacz wideo Co oznacza zablokowanie rezerw banku centralnego?

Mieszkańcy Ukrainy w Polsce. "Mamy tu wszystko, co nam potrzebne, a nawet więcej "

Jednym z miejsc zaangażowanych w pomoc Ukraińcom jest Zamość. W ostatnich dniach odbyły się tam dwie manifestacje solidarności z Ukrainą. "Dziennik Wschodni" podaje, że we czwartek było to kilkanaście osób, a w niedzielę już około 100 uczestników. Miasto jest też zaangażowane w przygotowanie zaopatrzenia, przyjmowanie uchodźców, co wywołuje wzrusza naszych wschodnich sąsiadów. 

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

- Mamy tu wszystko, co nam potrzebne, a nawet więcej. Wy dla nas jak najlepsi przyjaciele. Możemy tylko dziękować i modlić się za Polaków - powiedziała Tania w rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim". - My jesteśmy bezpieczni, możemy być w Zamościu, ile będzie trzeba. Ale myślimy, że za kilka dni będzie można wrócić. Niech tylko przestaną bomby spadać. A jak już będzie po wojnie, to tata mówi, że na naszym domu wywiesimy dwie flagi: polską i ukraińską, razem, koło siebie. Tak jak teraz stoimy przy sobie - zapowiedziała z kolei Natalia. Ich rodzina przebywa w Zamościu od kilku dni. 

Charles Michel - przewodniczący Rady Europejskiej.Ukraina członkiem UE? Wkrótce debata. "Unia ma bardzo silne związki z Ukrainą"

Niektórzy przyjechali tylko na zakupy. Zamierzają wracać i pomagać w walce

W manifestacjach w Zamościu uczestniczyli również sami Ukraińcy. Niektórzy z nich przyjechali tylko po to, aby zorganizować zaopatrzenie i wrócić szybko do Ukrainy. -  Przyjechałyśmy, żeby zorganizować dla naszych pomoc. Zrobiłyśmy zakupy za tysiąc złotych, a teraz w samochodzie mamy ich aż po dach, bo okazało się, że w Zamościu jest dla naszych rodaków duże wsparcie. Mamy wszystko, co potrzebne. Musimy jeszcze tylko zatankować paliwo przed powrotem, bo u nas z tym też jest problem – powiedziały w niedzielę Lubow i jej córka Elizaweta, które zapowiedziały swój powrót do kraju na poniedziałek. 

Specjalne wydanie po ukraińsku z najnowszymi informacjami z Ukrainy - gazetę możesz pobrać bezpłatnie tutaj

Znaczna część Ukraińców, którzy znaleźli schronienie w Zamościu, podkreśla, że nie zamierza zostawić swoich rodzin i rodaków i szukać schronienia w Polsce. Zapowiadają za to, że jeśli będzie trzeba, to będą przekraczać granicę po to, aby odebrać potrzebne zaopatrzenie. Nie zamierzają uciekać, bo chcą walczyć, każdy w taki sposób, w jaki potrafi i jakie ma możliwości. Dla tych Ukraińców, którzy chcą się schronić w naszym kraju, organizowane są noclegi. W samym Zamościu zapewniono dach nad głową około 200 uchodźcom z Ukrainy. 

Olena Załenska i Wołodymyr ZałenskiKim jest Olena Zełenska, pierwsza dama i wielka miłość prezydenta Ukrainy?

****

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.

Więcej o: