Wojna w Ukrainie. Ogromne kolejki i chaos na granicy, ludzie czekają kilka dni. "Nie ma jak iść do toalety"

Z Ukrainy w związku z wojną uciekają tysiące osób, głównie matek z dziećmi. Choć uchodźcy wojenni są przyjmowani nawet bez dokumentów, sytuacja na granicy jest bardzo trudna. Są ogromne kolejki, chaos, brakuje toalet. - Jest straszny tłok, bałagan. Nie ma jak iść do toalety, ani dziecka nakarmić, ani ręce umyć, nic - mówiła jedna z kobiet, której udało się przejść na polską stronę. Niektórzy czekają na granicy już od kilku dni.

W związku z wojną w Ukrainie wywołaną przez Władimira Putina setki tysięcy ludzi są zmuszone do opuszczenia swoich domów. Część z nich udaje się do bezpieczniejszych regionów w kraju, inni szukają schronienia poza jego granicami - m.in. w Polsce. 

Zobacz wideo Ursula von der Leyen: Zamykamy przestrzeń powietrzną dla Rosjan, dla oligarchów też

Wojna w Ukrainie. Do Polski przybywają kolejni uchodźcy

Polska Straż Graniczna w niedzielę przed godz. 18 poinformowała, że do naszego kraju od początku wojny w Ukrainie wjechało już 213 tysięcy osób. Funkcjonariusze prowadzą kontrolę na granicy, ale też pomagają osobom uciekającym przed wojną. 

W niedzielę po południu do Przemyśla wjechały dwa pociągi z uchodźcami. Według szacunków Straży Granicznej dwoma składami osobowymi ukraińskich kolei przyjechało do Polski około 4 tysiące osób. Wiele z nich uciekło z różnych części kraju ogarniętego wojną: Łucka, Kijowa, czy Charkowa - podaje Informacyjna Agencja Radiowa. 

W niedzielę po południu z ukraińskich Mościsk (obwód lwowski) do Warszawy dotarł też pociąg medyczny z kobietami i dziećmi. W nocy z soboty na niedzielę z Ukrainy ewakuowanych zostało 600 matek z małymi dziećmi - przekazał szef Szpitala Narodowego, dr Artur Zaczyński - podaje tvn24.pl. Pociąg medyczny pojechał do Mościsk, aby przećwiczyć ewakuację rannych. Do Ukrainy zabrano pomoc humanitarną. Na miejscu okazało się, że czekają tam tysiące uchodźców, dlatego na prośbę mer Mościsk podjęto decyzję o ewakuacji matek i dzieci. 

Wojna w UkrainieUkraina wzywa do walki. "Międzynarodowy Legion Obrony Terytorialnej"

Wojna w Ukrainie. Ogromne kolejki i chaos na granicy 

Choć części osób udało się już przekroczyć granicę z Polską, przed każdym przejściem granicznym ustawiają się ogromne kolejki. W niedzielę szef KPRM Michał Dworczyk wskazywał, że kolejki sięgają nawet kilkudziesięciu kilometrów. Przy przejściach jest po kilkadziesiąt tysięcy osób, które próbują wyjechać z Ukrainy i znaleźć bezpieczne schronienie w Polsce. Trudna sytuacja spowodowana jest głównie procedurami na granicy ukraińskiej, przez które ruch nie odbywa się "w sposób płynny". - To jest kwestia tego, że Ukraina jest w stanie wojny, broni się przed napaścią, brutalną agresją rosyjską - wskazywał Dworczyk. 

Gubernator Obwodu Lwowskiego Maks Kozicki zadeklarował, że tamtejsze władze podejmą kroki, które mają na celu uproszczenie procedury. Ze strony Polski także mają zostać podjęte działania, które "mają jeszcze podwyższyć standard opieki i atencji udzielanej uciekinierom". Niektóre osoby czekają na przejście przez granicę 48 godzin, a nawet dłużej.

O sytuacji na granicy na przejściu granicznym w Medyce informował reporter Wirtualnej Polski Klaudiusz Michalec. Jak przekazywał, wiele osób narzeka na złą organizację ukraińskich służb granicznych. Odprawa trwa bardzo długo, co powoduje tworzenie się olbrzymich kolejek, w których trzeba stać po kilkanaście godzin. Wiele osób jest wyczerpanych.

Uchodźcy na przejściu w MedycePomoc Ukrainie. Jak zaoferować nocleg uchodźcom?

- Tam są głównie mamy z dziećmi. Jest straszny tłok, bałagan. Nie ma jak iść do toalety, ani dziecka nakarmić, ani ręce umyć, nic - opowiadała jedna z kobiet, której udało się przejść na polską stronę.

Inna z rozmówczyń mówiła, że od 14 godzin czeka na córkę, która znajduje się po stronie ukraińskiej. - Strasznie to wolno idzie. Ale nie ma się co dziwić. Jest wojna, wszystkie siły są potrzebne do odparcia wroga - mówiła. 

***

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule.

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: