Ukraina apeluje do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Chodzi o pomoc w transporcie ciał rosyjskich żołnierzy

Iryna Wereszczuk, ukraińska wicepremierka, poprosiła w sobotę Międzynarodowy Czerwony Krzyż o pomoc w wywiezieniu ciał rosyjskich żołnierzy. Ukraińskie Ministerstwo Obrony w piątek podało, że do tej pory na terytorium Ukrainy zginęło ich co najmniej 1000.

W sobotę do Międzynarodowego Czerwonego Krzyża zaapelowała Iryna Wereszczuk, ukraińska wicepremierka. Chce pomocy w transporcie ciał rosyjskich żołnierzy, którzy zginęli wskutek wojny w Ukrainie. Nie jest znana aktualna liczba ofiar po stronie rosyjskiej.

- Prosimy, by Międzynarodowy Czerwony Krzyż pomógł wywieźć ciała rosyjskich żołnierzy do Federacji Rosyjskiej. Są ich tysiące - powiedziała Wereszczuk podczas wystąpienia. Dodała, że mieszkańcy Rosji powinni być świadomi tego, ile ciał rosyjskich żołnierzy leży teraz na ukraińskiej ziemi.

 

"Wróć żywy z Ukrainy"

Anton Heraszczenko, doradca ukraińskiego ministra spraw wewnętrznych, ogłosił uruchomienie w sobotę linii telefonicznej dla rodzin rosyjskich żołnierzy. Jej hasło to "Wróć żywy z Ukrainy".

"Za pośrednictwem tej gorącej linii będziecie mogli dowiedzieć się, czy wasi bliscy jeszcze żyją, czy trafili do niewoli, czy są ranni, albo też ustalić, kiedy i w jaki sposób odebrać ciało zabitego członka waszej rodziny. Jeśli wasz bliski jest naszym jeńcem, to możecie przekazać waszemu mężowi lub synowi krótką wiadomość" - napisał Heraszczenko w swoim Telegramie.

Tysiące osób na granicach

Międzynarodowy Czerwony Krzyż w piątek informował o utworzeniu centrum logistycznego w Budapeszcie, by stamtąd kierować pomocą dla Ukrainy.

- Przygotowujemy naprawdę dużą operację – powiedział w piątek w rozmowie z agencją Reuters Christof Johnen, szef współpracy międzynarodowej w Niemieckim Czerwonym Krzyżu. - Mamy doniesienia, że w walkach ucierpiały również obiekty cywilne. Ludzie są niepewni, próbują się ukrywać. W formalnych schronach, ale oczywiście także w nieformalnych, w piwnicach i tak dalej.

Zobacz wideo

Rzecznik Organizacji Narodów Zjednoczonych, Shabia Mantoo, podała w piątek, że co najmniej 100 000 osób zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów w związku z wojną w Ukrainie. Do Polski oraz innych sąsiednich krajów, Mołdawii i Rumunii, przedostało się już kilkadziesiąt tysięcy. Pomoc dla uchodźców jest cały czas potrzebna.  

Więcej o: