Wichury w Polsce - dlaczego tak wieje? F2 w skali Fujity, energia CAPE i derecho - IMGW wyjaśnia

Od środy w całym kraju notuje się bardzo silne porywy wiatru. W niektórych miejscowościach wichury, a nawet trąby powietrzne spowodowały znaczne zniszczenia. Z taką pogodę ma odpowiadać kilka czynników - synoptycy IMGW wyjaśniają, czym jest formacja burzowa w linii szkwału czy energia CAPE, które miały wpływ na pojawienie się tak gwałtownych zjawisk w Polsce.

W nocy i w czwartek 17 lutego nad ranem przez Polskę przeszła potężna formacja burzowa w postaci linii szkwału. Jak czytamy w komunikacie IMGW, takie zjawisko charakteryzuje się niszczącymi porywami wiatru prostoliniowego (wiatr, który nie jest związany z rotacją). Ponadto w kraju zaobserwowano zniszczenia, które wskazują na wystąpienie najprawdopodobniej kilku trąb powietrznych. Powstała w Polsce struktura nazywana jest w meteorologii radarowej jako LEWP (line echo wave pattern). 

Zobacz wideo Aplikacje do sprawdzania pogody

Silny wiatr w Polsce - dlaczego się pojawił? 

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wyjaśnia, że w ostatnim czasie nastąpił napływ bardzo ciepłego powietrza przed aktywnym frontem chłodnym. Z tego powodu zimowe systemy burzowe, które wytworzyły się nad Polską, mają zwiększony potencjał do generowania tornad. 

"Linia szkwału rozwinęła się jeszcze za naszą zachodnią granicą, na aktywnej zatoce niskiego ciśnienia związanej z niżem Dudley (Ylenia). Napędzana potężnym prądem strumieniowym i całkiem znaczną jak na tę porę roku energią CAPE (dodatnie wartości wskazują na niestabilność konwekcyjną, powstawanie silnych prądów wznoszących i w ich konsekwencji do występowania burz - red.), szybko zaczęła zmierzać w kierunku Polski. Na swojej trasie generowała dużą liczbę wyładowań oraz silne porywy wiatru związane z prądami zstępującymi oraz jak się okazuje - również trąby powietrzne" - dodaje IMGW.

"Mamy niemalże pewność, iż zniszczenia w okolicy miasta Pleszew zostały spowodowane właśnie przez jedną z trąb powietrznych. Tego typu tornada, związane z liniowymi formacjami konwekcyjnymi, są z reguły małych rozmiarów i powstają na styku prądów zstępujących i silnego napływu ciepłego powietrza w kierunku burzy. Nie oznacza to jednak, że nie są silne. Skala zniszczeń w gminie Dobrzyca świadczy o sile wiatru co najmniej F2 w skali Fujity" - napisano dalej. F2 w skali Fujity oznacza znaczne zniszczenia, które przejawiają się zniszczeniem dachów domów, wywrócenie wagonów kolejowych, strzaskaniem drzew lub wyrwaniem jej z korzeniami oraz przenoszenie lekkich przedmiotów z dużą prędkością. 

IMGW dodaje, że mezozawirowania na froncie szkwałowym, które doprowadzają do rozwoju trąb powietrznych, zostały zarejestrowane na radarze w Poznaniu - stąd niemal 100 proc. pewność, że w Pleszewie wystąpiła właśnie trąba, a nie silny wiatr prostoliniowy. 

Trąba powietrzna (zdjęcie ilustracyjne)Trąby powietrzne w Pleszewie i Smaszkowie. "Jakby przeszedł tu armagedon"

Nie tylko trąby powietrzne. Za zniszczenia odpowiada też silny prąd zstępujący

Zniszczenia wywołały nie tylko trąby powietrzne, ale także bardzo silne prądy zstępujące. Jak czytamy w komunikacie, najprawdopodobniej po raz kolejny tej zimy mamy do czynienia z derecho pory chłodniej (wywoływane działalnością mezoskalowych układów konwekcyjnych, jest przykładem ekstremalnych zjawisk pogodowych, w tym bardzo porywistych wiatrów). 

"Ciekawa jest również pora wystąpienia zjawiska. O ile w sezonie letnim w Polsce trąby powietrzne występują prawie wyłącznie w dzień, o tyle w porze zimowej pora doby nie ma znaczenia. Wiąże się to z faktem, iż w przypadkach letnich nagrzanie warstwy granicznej powodowane jest głównie przez insolację, natomiast w przypadkach zimowych, przez dynamiczną adwekcję ciepłego powietrza związaną z głębokim ośrodkiem niskiego ciśnienia" - wyjaśniają dalej synoptycy IMGW.

Katastrofa budowlana w KrakowiePo tym, jak runął dźwig w Krakowie, będą kontrole w całej Małopolsce

Więcej o: