Starogard Gdański. Nowe ustalenia ws. śmierci dwumiesięcznej Majki. Komisja: Zawinili pracownicy MOPS-u

Pojawiły się kolejne informacje związane ze śmiercią dwumiesięcznej Majki - dziewczynki, która zmarła w styczniu. - Komisja ustaliła nieprawidłowość w interpretacji art. 12a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie przez pracowników MOPS-u - wyjaśniła Magdalena Dalecka, rzeczniczka prasowa prezydenta Starogardu Gdańskiego.

20 stycznia matka Majki wezwała pogotowie do swojej dwumiesięcznej córki, kiedy ratownicy dotarli na miejsce okazało się, że dziewczynka była w stanie krytycznym. Niestety po półgodzinnej reanimacji stwierdzono zgon dziecka. Ze wstępnej opinii biegłych wynik, że niemowlę miało obrażenia, w tym złamania obu rąk - podaje portal Dziennik.pl na podstawie ustaleń PAP.

Zobacz wideo Co robić, gdy jesteś świadkiem przemocy wobec dzieci?

Wyniki komisji ws. śmierci dwumiesięcznej Majki: Zawiedli pracownicy MOPS-u

Po tragicznej śmierci dziewczynki prezydent Starogardu Gdańskiego Janusz Stankowiak powołał komisję, której celem było zbadanie sprawi i zapobiegnięcie podobnej tragedii w przyszłości. - Komisja ustaliła nieprawidłowość w interpretacji art. 12a ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie przez pracowników MOPS-u -  przekazała "Faktowi" Magdalena Dalecka, rzeczniczka prezydenta Starogardu Gdańskiego.

Z kolei Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku w rozmowie z dziennikiem przekazała, że za bierność urzędnicy odpowiedzą przed sądem. - W ramach śledztwa ocenie karnoprawnej zostanie poddane również działanie służb miejskich wobec rodziny, w której doszło do zdarzeń objętych postępowaniem - wyjaśniła.

Gdynia. Plaża w Orłowie zniknęła. Wszystko przez sztormy na Bałtyku [ZDJĘCIA]Plaża w Gdyni Orłowie zniknęła. To skutek sztormów na Bałtyku [ZDJĘCIA]

Śmierć dwumiesięcznej Majki ze Starogardu Gdańskiego 

Po śmierci dziewczynki policjanci zatrzymali pięć osób: 22-letnią matkę niemowlęcia, 23-letniego ojca dziecka oraz siostrę 22-latki i je partnera, a także babcię dziewczynki. Prokuratura Rejonowa w Starogardzie Gdańskim postawiła już rodzicom dziecka zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi im od 12 lat pozbawienia wolności. Pozostałym zatrzymanym prokuratura postawiła zarzut nieudzielenia pomocy.

Wobec matki dziewczynki sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci aresztu na okres dwóch miesięcy, z kolei ojciec zmarłego dziecka był pod dozorem policji i miał zakaz kontaktu z innymi podejrzanymi. Jednak 22 stycznia prokuratura postawiła mu kolejny zarzut - znęcania nad dwójką pozostałych dzieci, które wychowuje para. Sąd zdecydował wtedy o aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące.

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Para oprócz dwumiesięcznej córki, która zmarła 20 stycznia, ma także czteroletnią córkę i trzyletniego syna. Dzieci trafiły już do rodziny zastępczej. - Stan dzieci wskazywał na konieczność udzielenia im pomocy medycznej. U czteroletniej dziewczynki ujawniono zmiany wskazujące na konieczność przeprowadzenia wielu zabiegów chirurgicznych, uraz głowy, liczne zasinienia i zadrapania na całym ciele. Chłopczyk posiadał także liczne zasinienia oraz zadrapania na całym ciele - przekazała w rozmowie z portalem tvn24.pl Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Interwencja policji. Zdjęcie ilustracyjne.Śmierć Mai wstrząsnęła Starogardem Gdańskim. Zapłonęły znicze pod jej domem

*****

Doświadczasz przemocy domowej? Szukasz pomocy? Możesz zgłosić się na przykład do Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia". Poradnia Telefoniczna "Niebieskiej Linii" czynna jest codziennie od 12 do 18 pod numerem tel. 22 668-70-00. Więcej informacji znajdziesz na tej stronie. http://www.niebieskalinia.pl/

Jeśli występuje zagrożenie życia - dzwoń na numer alarmowy 112.

Więcej o: