Nauka zdalna. Górale się zbuntowali i posłali dzieci do szkół. Na Podhalu działa kilkadziesiąt placówek

Mimo rozporządzenia Ministerstwa Edukacji i Nauki część uczniów wróciła do szkół po tym, jak górale sprzeciwili się przymusowi nauki zdalnej. Kilkadziesiąt szkół na Podhalu oraz w Małopolsce prowadzi nauczanie stacjonarne dla starszych klas szkół podstawowych.

Część szkół na Podhalu w powiatach: tatrzańskim, nowotarskim, suskim, limanowskim oraz gorlickim prowadzi zajęcia w formie stacjonarnej. To efekt buntu rodziców, którzy nie zgodzili się na nauczanie zdalne z powodu problemów z internetem - przekazał portal onet.pl. Do szkoły wrócili uczniowie z klas od piątej do ósmej, którzy - zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Edukacji i Nauki - powinni uczyć się w domu.

Zobacz wideo Jak uchronić dzieci przed koronawirusem? Pytamy prof. Pyrcia

Nauka zdalna nie dla wszystkich. Dyrektorka: O bezpieczeństwo takich dzieci się nie boję

- Na terenie naszej gminy w tej chwili nauka w klasach prowadzona jest dla części starszych uczniów w szkole podstawowej w Białce Tatrzańskiej, Jurgowie oraz Brzegach - wyjaśniła podczas rozmowy z onet.pl Zofia Kuczyńska, dyrektor Gminnego Zespołu Oświatowego w gminie Bukowina Tatrzańska. Dyrektorka dodała, że decyzję o wprowadzeniu nauczania stacjonarnego podjęto pod wpływem próśb rodziców, który nie mieli możliwości zapewnić dzieciom dostępu do internetu, który pozwoliłby im brać udział w nauce zdalnej. 

Okazuje się, że kilkadziesiąt szkół działa także na południu Małopolski. W tym wypadku rodzice również poinformowali szkołę, że mają problemy z internetem. - O bezpieczeństwo takich dzieci się nie boję. U nas są maleńkie klasy, więc nawet gdyby wszyscy uczniowie przyszli na stacjonarne lekcje, to i tak można ich rozsadzić w bezpiecznej odległości - wyjaśniła dyrektor Gminnego Centrum Oświatowego w gminie Nowy Targ, Jadwiga Batkiewicz.

Gdynia. Plaża w Orłowie zniknęła. Wszystko przez sztormy na Bałtyku [ZDJĘCIA]Plaża w Gdyni Orłowie zniknęła. To skutek sztormów na Bałtyku [ZDJĘCIA]

Nauka zdalna potrwa do końca lutego 

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek powiedział na początku lutego w Polskim Radiu 24, że w razie zmniejszenia liczby zakażeń rozważane jest skrócenie okresu nauki zdalnej w szkołach. Szef MEN podkreślił, że nauka stacjonarna jest dla jego resortu priorytetem, a nauka zdalna została wprowadzona wyłącznie ze względu na gwałtowny wzrost liczby zakażeń koronawirusem. Zdaniem szefa resortu edukacji, trwające ferie zimowe pozwolą skrócić okres faktycznego obowiązywania nauki zdalnej do ponad dwóch tygodni. Jedynie w województwach, które 1 lutego skończyły ferie, dzieci będą uczyły się zdalnie przez cały miesiąc.

Nauka zdalna 2022Nauka zdalna skrócona? Wiceszef MEiN: Jeśli sytuacja na to pozwoli

Nauka zdalna została wprowadzona 27 stycznia i ma trwać do końca ferii zimowych. Obejmuje ona uczniów z klas od piątej do ósmej w szkołach podstawowych i uczniów szkół średnich. Stacjonarnie uczą się nadal najmłodsi uczniowie z klas od pierwszej do czwartej podstawówki. Pozostała młodzież ma powrócić do nauki stacjonarnej 28 lutego.

Więcej o: