Wejherowo. Na SOR-ze brakuje lekarzy. Szpital ogranicza przyjęcia do zawałów, udarów, kobiet w ciąży i dzieci

Niewystarczająca liczba lekarzy na rynku pracy oraz pandemia koronawirusa przyczyniły się do ograniczenia działalności SOR-u w wejherowskim szpitalu. "Nie jesteśmy w stanie obecnie zapewnić właściwych kadr do obsługi drugiego w województwie pod względem napływających pacjentów SOR-u" - czytamy w komunikacie opublikowanym przez placówkę.

Oddział Ratunkowy Szpitala Specjalistycznego im. F. Ceynowy w Wejherowie, w związku brakiem możliwości zapewnienia obsady lekarskiej, ogranicza swoją działalność. Zmiany obowiązują od soboty od godz. 13:00 do poniedziałku do godz. 8:00. 

Zobacz wideo Szef Szpitala Narodowego: Jest kilka szpitali, które zgłaszają problem logistyczny. W większości to odbywa się płynnie

Oddział ratunkowy w szpitalu w Wejherowie przyjmie tylko część pacjentów 

Szpital będzie przyjmował wyłącznie osoby z zawałem serca, udarem po telefonicznej konsultacji zespołu ratownictwa medycznego z miejsca zdarzenia z lekarzem neurologiem ze szpitala, kobiety w ciąży oraz dzieci (z wyłączeniem urazów). Placówka poinformowała o zaistniałej sytuacji sąsiednie szpitale i placówki POZ oraz NFZ. Zwróciła się także o wsparcie do Wojewody Pomorskiego o "rozważenie wsparcia SOR w Wejherowie lekarzami medycyny ratunkowej z terenu województwa pomorskiego".

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Gdynia. Plaża w Orłowie zniknęła. Wszystko przez sztormy na Bałtyku [ZDJĘCIA]Plaża w Gdyni Orłowie zniknęła. To skutek sztormów na Bałtyku [ZDJĘCIA]

Pacjenci przez czas ograniczenia działalności oddziału, będą mogli korzystać z Nocnej i Świątecznej Opieki Chorych w lokalizacji Szpitala Specjalistycznego w Wejherowie oraz ze świadczeń w pozostałych Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych m.in. w Lęborku czy Gdyni. 

Szpital: nie jesteśmy w stanie obecnie zapewnić właściwych kadr do obsługi SOR-u

"Przyczyną ograniczenia przyjęć jest trudna sytuacja na rynku pracy związana z brakiem dostępności lekarzy, w tym m.in. lekarzy medycyny ratunkowej i innych, niezbędnych w pracy tak ważnego oddziału, a także stanem pandemii, odpływem kadr do 'oddziałów covidowych' oraz zapadalnością na COVID-19 wśród pracowników" - wyjaśnia braki kadrowe placówka w Wejherowie. I dodaje, że mimo poszukiwań lekarzy chętnych do pracy w szpitalu, placówka ta nie jest w stanie "zapewnić właściwych kadr do obsługi drugiego w województwie pod względem napływających pacjentów SOR-u".

DzieckoCOVID-19 wśród dzieci. Często leczenie w szpitalu trwa nawet miesiąc

Więcej o: