Straż Graniczna: Białoruscy żołnierze strzelili z broni sygnałowej na granicy z Polską

Straż Graniczna poinformowała, że w nocy z poniedziałku na wtorek na granicy Polski i Białorusi żołnierze białoruscy oddali strzał z broni sygnałowej. Na granicy praktycznie każdego dnia pojawiają się ludzie, a aktywiści otrzymują dziesiątki próśb o pomoc od migrantów i migrantek.
Zobacz wideo Prof. Wiącek tłumaczy, czemu push back jest niezgodny z Konstytucją

Straż Graniczna poinformowała o incydencie we wtorek rano. Jak napisano w krótkim komunikacie, około godziny 1:40 w nocy na odcinku posterunku Białowieża, żołnierze białoruscy strzelili z broni sygnałowej.

Broń sygnałowa to najczęściej specjalne pistolety strzelające racami lub flarami świetlnymi. Służą m.in. do wysyłania sygnałów lub oznaczania pozycji. 

Po wystrzeleniu pocisk spadł po polskiej stronie granicy w pobliżu posterunku służb.

Od jesieni znacznie zmalała liczba osób, które próbują dostać się do Polski z Białorusi przez zieloną granicę. Jednak każdego dnia Straż Graniczna informuje o kilkunastu lub kilkudziesięciu takich osobach. Trwają wywózki (push-backi) na drugą stronę granicy.

Od początku roku SG odnotowała ponad tysiąc prób przekroczenia granicy z Białorusi do Polski.

Więcej wiadomości znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl 

Aktywiści z Grupy Granica informowali w piątek, że w ciągu ostatniego tygodnia "zostali poproszeni o pomoc przez 131 osób, spośród których 40 udało się odnaleźć w lesie, przekazać im pomoc humanitarną, udzielić konsultacji prawnych i medycznych".

"Polsko-białoruskie pogranicze to dla wielu ludzi wciąż miejsce związane z doświadczeniem przemocy, zagrożeniem zdrowia, a czasem i życia" - pisali.

Więcej o: