30. Finał WOŚP. Rafał Trzaskowski o fajerwerkach: "Nie wiedzieliśmy, że będą". Owsiak: "Moja wina"

Podczas 30. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na niebie rozbłysły fajerwerki. Aktywiści skrytykowali za to m.in. szefa WOŚP Jerzego Owsiaka i Rafała Trzaskowskiego. Prezydent Warszawy zapewnił jednak, że jest przeciwnikiem fajerwerków i nie wiedział, że zostaną użyte. Owsiak dodał, że stołeczny ratusz nie ponosi za pokaz odpowiedzialności. Przeprosił za zaistniałą sytuację i zapowiedział, że to się więcej nie powtórzy.

Warszawa to miasto, które od lat zachęca do tego, by rezygnować z pokazów fajerwerków. "Miasto od lat 'nie strzela' i nic się nie zmieniło. Organizatorem finału jest fundacja WOŚP. Jako miasto możemy apelować, aby organizatorzy przyłączali się do naszej polityki" - napisała na Twitterze wiceprezydentka Warszawy Renata Kaznowska w odpowiedzi na wpis Agnieszki Gozdyry, która zwróciła uwagę na to, że "fajerwerki były kompletnie niepotrzebne na finale WOŚP".

Zobacz wideo WOŚP gra nieprzerwanie od 1992 roku. Za co licytujący płacili najwięcej?

Warszawa. Podczas 30. Finału WOŚP na niebie rozbłysły fajerwerki

30. Finałowi WOŚP towarzyszyły fajerwerki. Choć niektórzy chwalili tę atrakcję, pojawiły się też głosy o jej szkodliwości. Aktywiści zarzucali miastu brak konsekwencji, gdyż władze Warszawy wielokrotnie podkreślały, że są przeciwnikami pokazów fajerwerków.

2022 New Year's Eve Times Square PerformancesSylwester z omikronem w tle. Tak świat przywitał Nowy Rok [GALERIA]

Do sytuacji odniósł się w Polsat News prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Stwierdził, że jego pies Bąbel też nie lubi fajerwerków. - Widziałem się już z Bąblem, nie był zadowolony. Ja jasno mówię o tym, że nie jestem zwolennikiem strzelania. Wielokrotnie mówiliśmy, że Warszawa nie strzela, bo na żadnym evencie organizowanym przez miasto nie ma fajerwerków - wyjaśniał Trzaskowski.

Jerzy Owsiak przeprosił za pokaz fajerwerków na finale WOŚP. "To się nie powtórzy"

Jerzy Owsiak również skomentował pokaz fajerwerków podczas 30. Finału WOŚP. - Używaliśmy tej pirotechniki dokładnie w czasie trzech minut i pięciu sekund w centrum miasta, nie ma tutaj żadnych domów, w których byłyby zwierzęta przerażone tym, że tych ogni użyliśmy. Ale jeżeli użyliśmy i komuś się to nie podobało, oczywiście przepraszamy. Bierzemy całą winę na siebie - mówił po finale Jerzy Owsiak, cytowany przez "Wprost".

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Dodał, że "miasto nie jest winne". - My jesteśmy winni. A więc moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina, że zdecydowaliśmy się ten pokaz zrobić (...). Nigdy w życiu to już się nie powtórzy, nigdy już ich nie pokażemy - zapewniał Jerzy Owsiak.

Ksiądz Kazimierz Klaban z ElblągaKsiądz z Elbląga przekazał pieniądze z tacy na WOŚP: Nie żałuję na to grosza

Rafał Trzaskowski potwierdził słowa Owsiaka: - Nie wiedzieliśmy o tym, że będą fajerwerki. Dwa lata temu udało się to zrobić efektami świetlnymi. Kiedy słyszeliśmy zapewniania, że będzie to redukowane, to tego się spodziewaliśmy. Najważniejsze jest to, że Jurek Owsiak jak zwykle wyciąga wnioski i mówi jasno, że w przyszłym roku tego typu strzałów nie będzie. Ja chciałbym, żeby dokładnie tak się stało - powiedział prezydent Warszawy.

30 stycznia podano, że WOŚP zebrał już 136 282 325 złotych. Ostateczną sumę zebranych w każdym Finale środków, potwierdzoną wyciągiem bankowym, fundacja do publicznej wiadomości podaje tradycyjnie 8 marca.

Więcej o: