Olsztyn. Uniewinniony b. prezydent chce 2,8 mln odszkodowania. "Kobiety w Polsce nie są bezpieczne"

Były prezydent Olsztyna Czesław Małkowski został uniewinniony od zarzutu gwałtu na ciężarnej urzędniczce. Domaga się zadośćuczynienia i 2,8 mln złotych odszkodowania za zatrzymanie i areszt. Tymczasem kobieta, która występowała w sądzie jako główna pokrzywdzona, opisała swoje rozgoryczenie w liście do Onetu. Uważa, że kobiety w Polsce "nie są bezpieczne".

W 2008 r. w Olsztynie wybuchła seksafera. Ówczesny prezydent miasta Czesław Małkowski został oskarżony o gwałt na ciężarnej urzędniczce i molestowanie kilku innych kobiet, a mieszkańcy odwołali go z funkcji w referendum. Małkowski od początku utrzymywał, że jest niewinny. Siedem lat później Sąd Rejonowy w Ostródzie uznał go winnym i skazał na pięć lat więzienia. W grudniu 2018 r. Sąd Rejonowy w Olsztynie uniewinnił samorządowca.  W 2019 r. olsztyński Sąd Okręgowy podtrzymał wyrok uniewinniający. O kasację tego wyroku wystąpili do Sądu Najwyższego prokurator i oskarżycielka.

W piątek (28 stycznia) Sąd Najwyższy oddalił kasację, a Małkowski został ostatecznie uniewinniony. 

Zobacz wideo Piekło kobiet. Przemoc seksualna to w Polsce codzienność

Olsztyńska seksafera. Uniewinniony Czesław Małkowski: "To długie 14 lat... tyle podczas nich utraciłem"

W poniedziałek (31 stycznia) reprezentujący Małkowskiego mecenas Marek Gawryluk przekazał mediom, że jego mocodawca wystąpił do sądu o zadośćuczynienie. - Dzisiaj do Sądu Okręgowego złożony został wniosek o jak najszybsze wyznaczenie rozprawy, żeby przejść do zażądania odszkodowania - oświadczył pełnomocnik Małkowskiego, cytowany przez Radio Olsztyn. Były prezydent miasta, po rozpatrzeniu kasacji od wyroku uniewinniającego, domaga się 2,8 mln złotych odszkodowania.

Więcej wiadomości z kraju znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Czesław Małkowski powiadomił o swoim uniewinnieniu na Facebooku. "To długie 14 lat… tyle podczas nich utraciłem. Nie przetrwałbym tego czasu bez wsparcia mojej ukochanej Jagódki, której nie ma już z nami, a także mojej fantastycznej Rodziny na czele z córką Eweliną - nie umiem wyrazić wdzięczności, Ewelinko" - napisał w sobotę. "Czas ten zweryfikował także, kto jest przyjacielem, na kogo mogę liczyć - i tym z Was, który byli ze mną, serdecznie dziękuję" - dodał.

USA. W Pittsburgu runął mostUSA. W Pittsburgu runął most. Na kilka godzin przed przyjazdem Bidena [ZDJĘCIA]

Olsztyńska seksafera. Anna: Kobiety w Polsce nie mogą czuć się bezpiecznie

Mecenas Gawryluk podkreślił, że "otwarta pozostaje" możliwość domagania się odszkodowania "za niesłuszne oskarżenie i składanie fałszywych zeznań" od kobiety, która występowała w sprawie jako pokrzywdzona, a w mediach - pod zmienionym imieniem, jako Anna.

Czesław MałkowskiMałkowski złożył zawiadomienie ws. kobiety, która oskarżała go o gwałt

Skontaktowała się z nią redakcja Onetu. Anna odpisała, że "sąd źle interpretował dowody i nie brał pod uwagę powiązań niektórych świadków, a jej nie było stać na drogich prawników". Kobieta nie kryje żalu wobec służb, które nie wyciągnęły konsekwencji wobec Małkowskiego za ujawnienie jej personaliów.

Pisze, że nie mogła liczyć na wsparcie lokalnych organizacji. Podkreśla, że "wszyscy zapominają", iż nie była jedyną kobietą rzekomo skrzywdzoną przez Małkowskiego. "Bo [sprawa - red.] tak była kierowana, że krzywda innych kobiet się 'przedawniła'. Jeśli ktoś myśli, że przedawnić może się coś, co zrobiło w życiu krzywdę, jest kłamcą" - czytamy w liście, który Onet opublikował we wtorek.

Czesław Jerzy MałkowskiCzesław Małkowski uniewinniony. Były prezydent był oskarżony o gwałt

"Żyjemy w kraju, gdzie prawo i sprawiedliwość nie istnieje. Tym, którzy będą mnie oceniać, życzę, żeby przeżyli to, co ja, i niech sami wtedy się ocenią. Nie wiem, jak dziewczyny w tym kraju po mojej sprawie będą mogły się bronić. Nie są tu bezpieczne" - czytamy w liście Anny do Onetu.

Więcej o: