30. finał WOŚP za nami. Fundacja podała deklarowaną kwotę, jest wyższa niż w ubiegłym roku

136 282 325 zł - to kwota deklarowana, którą Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy ogłosiła w niedzielę późnym wieczorem na zakończenie 30. finału. Ostateczna suma, po podliczeniu pieniędzy ze wszystkich zbiórek, aukcji, przelewów itp., zostanie ogłoszona 30 marca.

Tematem przewodnim tegorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy było zapewnienie najwyższych standardów diagnostyki i leczenia wzroku u dzieci. W ramach 30. finału WOŚP działały łącznie 1633 sztaby, z czego 90 za granicą. Zbiórki prowadzone były w 29 krajach na całym świecie.

"Finał WOŚP to zawsze zaskakujące aukcje, porywające koncerty, niecodzienne happeningi, kwestowanie na ulicach wbrew niepogodzie, a przede wszystkim niesamowici ludzie, rozsyłający wokół siebie dobrą energię" - tak o finale informowała fundacja.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

WOŚP 2022. Ile zebrano? Jest rekord

W niedzielę wieczorem podano, że zebrana kwota deklarowana to 136 282 325 zł. W ubiegłym roku o podobnej porze było to blisko 127,5 mln zł.

"Kwota deklarowana jest to suma wszystkich szacunkowych kwot sztabów, wartość zbiórek elektronicznych, zebranych do momentu zakończenia Finału oraz wszystkich darowizn przekazanych przez Partnerów. Kwota na koncie to z kolei suma wszystkich zbiórek, która już realnie znajduje się na koncie Fundacji. Oznacza to, że kwota, którą poznaliśmy pod koniec dnia 30. Finału WOŚP jeszcze się powiększy!" - zapowiada WOŚP. Ostateczna suma zostanie ogłoszona 30 marca.

Zobacz wideo Anna Dymna wspomina swój pierwszy finał WOŚP (wypowiedź ze stycznia 2021 r.)

30. finał WOŚP. Jerzy Owsiak: Rozsyłaliśmy wokół dobro

"Tyle zrobiliśmy razem. To nie jest bieg na wytrzymałość, ani nurkowanie w mega głębokiej wodzie. To jest zaproszenie do niezwykłej batalii, która trwa cały dzień i chcielibyśmy aby trwała ona tydzień, może miesiąc, może kilka miesięcy. Po raz kolejny to nasze dobro, dobry nastrój i dobre wiadomości, które rozsyłaliśmy wokół, pokazały jakie jest sedno prawdy. Tacy jesteśmy" - skomentował w mediach społecznościowych lider WOŚP Jerzy Owsiak.

"Myślicie, że się nie wkurzam na polską rzeczywistość? Wkurzam się, i to bardzo, ale ciągle mam ogromne pokłady wiary, że potrafimy być tacy, jak dzisiaj - nie tylko w Polsce - ale i każdym zakątku świata. Z rozpędu mówię: dzisiaj, ale to już wczoraj. A wiecie co się wydarzyło? Kawał solidnego monolitu, który możemy nazwać pięcioma literami - dobro" - dodał.

Jerzy Owsiak podczas 30. finału WOŚPOwsiak odpowiada na krytykę ws. fajerwerków: "Przestańcie się tak nakręcać"

O godzinie 20 nastąpił kulminacyjny moment finału WOŚP - światełko do nieba. W Warszawie i innych miastach odbył się pokaz sztucznych ogni. W związku z tym pojawiły się krytyczne głosy, do których Owsiak odniósł się na wieczornej konferencji.

Szef WOŚP podkreślił, że pokaz pirotechniczny trwał "3 minuty i 59 sekundy". - Centrum miasta, nie ma tutaj bezpośrednio żadnych domów, w których istotnie byłyby zwierzęta przerażone, że użyliśmy tych ogni. Ale jeśli komuś się to nie podobało, to przepraszamy, bierzemy całą winę na siebie, nie jest tutaj winne miasto. Proszę tam nie składać żadnych zażaleń - mówił. Zapowiedział, że to ostatni raz, gdy podczas finału użyto materiałów pirotechnicznych.

W ramach WOŚP swoją akcję organizuje również portal Gazeta.pl. W poniedziałek kończą się organizowane przez nas dzięki wsparciu darczyńców licytacje. Możecie je znaleźć pod tym adresem >>>

Wciąż trwa też nasza zbiórka na Facebooku.

Więcej o: