Bogdan Rymanowski żąda przeprosin i 30 tys. zł za "siewcę głupoty". Tomasz Lis: Spotkamy się w sądzie

Prezenter Polsatu Bogdan Rymanowski skierował do Tomasza Lisa, red. naczelnego tygodnika "Newsweek", wezwanie przedprocesowe w związku z okładką, na której został nazwany "siewcą głupoty". Rymanowski żąda przeprosin, usunięcia wpisu na Twitterze, na którym widnieje okładka tygodnika, oraz wpłaty 30 tys. zł na Helsińską Fundację Praw Człowieka. Tomasz Lis nie zamierza przepraszać. Chce, by sprawę rozstrzygnął sąd.

Na okładce "Newsweeka" z 5 grudnia znalazło się zdjęcie Bogdana Rymanowskiego, a także Jana Pospieszalskiego, mec. Piotra Schramma i Edyty Górniak. Materiał opatrzono tytułem "Siewcy głupoty. Kwestionują pandemię, zniechęcają do szczepień, mieszają prawdę z fake newsami. Dlaczego miliony Polaków wierzą antyszczepionkowcom?". Ta okładka tygodnika doprowadziła do konfliktu między prezenterem Polsatu a Tomaszem Lisem, redaktorem naczelnym gazety.

Zobacz wideo Czy przyjęcie szczepionki przez osobę bezobjawowo zakażoną COVID-19 jest bezpieczne?
Zobacz wideo Czy przyjęcie szczepionki przez osobę bezobjawowo zakażoną COVID-19 jest bezpieczne?

Adwokat Bogdana Rymanowskiego mówi o niedopuszczalnym zachowaniu Tomasza Lisa

W przypadku niespełnienia warunków, których domaga się Bogdan Rymanowski, sprawa zostanie skierowana do sądu. Wezwanie zostało wysłane listami poleconymi 21 stycznia 2022 roku na adres tygodnika oraz prywatny adres Tomasza Lisa.

- Pan redaktor Lis w sposób całkowicie niedopuszczalny, z punktu widzenia obiektywizmu dziennikarskiego, dopuścił się naruszenia dóbr osobistych pana Rymanowskiego. Oskarżenie o „narażenie na śmierć tysiąca ludzi" jest bardzo poważnym zarzutem, także na gruncie prawnokarnym, i nie powinno być nigdy formułowane w stosunku do nikogo, jeśli nie ma ku temu wyraźnych podstaw – powiedział Wirtualnej Polsce Maciej Zaborowski, pełnomocnik Rymanowskiego.

Mecenas dodał, że wraz ze swoim klientem liczą na refleksję Lisa i przeprosiny z jego strony. Ze słów redaktora naczelnego "Newsweeka" jasno wynika, że do tego jednak nie dojdzie. 

MZ: Zmiany w testowaniu, skrócona kwarantanna dla medyków i służbMZ: Zmiany w testowaniu, skrócona kwarantanna dla medyków i służb

Tomasz Lis nie zamierza odpowiadać na wezwanie. Chce, by spór rozstrzygnął sąd

Dziennikarz w rozmowie z Wirtualną Polską podtrzymał swoje twarde stanowisko z poprzednich wypowiedzi. 

- Już to kilka razy komentowałem, nie mam nic więcej do powiedzenia. Promowanie postaw antyszczepionkowych i oddawanie głosu amatorom, którzy udają ekspertów, to kliniczny przykład ubranego w szatki obiektywizmu braku profesjonalizmu, nieodpowiedzialności i zwykłej głupoty. Nikt nigdy nie policzy, ile osób przez taką głupotę i takie pseudodziennikarstwo zmarło. Na pewno wiele - powiedział portalowi Tomasz Lis. Natomiast serwis press.pl, który również zapytał Lisa o rozstrzygnięcie sporu otrzymał od naczelnego "Newsweeka" odpowiedź: Zamierzam się spotkać z panem Rymanowskim w sądzie.

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Podkreślmy, część opinii publicznej uważa, że Bogdan Rymanowski budzi kontrowersje sposobem, w jaki prezentuje w Polsacie tematy związane z  pandemią. Jakiś czas temu do swojego programu "Gość Wydarzeń" zaprosił m.in. Edytę Górniak, znaną z antyszczepionkowych poglądów. Również lekarze zwracali uwagę, że prezenter Polsatu powinien zapraszać osoby wykształcone i kompetentne, aby widzowie otrzymywali rzetelne informacje, bowiem ma on silne oddziaływanie na opinię publiczną. 

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji otrzymała nawet skargi w tej sprawie, ale jej zdaniem nie doszło do naruszenia przepisów zasad etyki dziennikarskiej. "Zaproszeni goście prezentowali poglądy zarówno zwolenników, jak i przeciwników szczepień" - poinformowali przedstawiciele rady. 

>>>>> Siema! Gazeta.pl kolejny już raz gra #JedenDzieńDłużej dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Każde dodatkowe wsparcie dla tej akcji jest bezcenne. Licytujcie i kwestujcie razem z nami!

Marek SuskiChciał 80 proc. polskiej muzyki w radiu. Suski o swojej własnej propozycji teraz mówi: do zmiany

Więcej o: