Wędrzyn. Cudzoziemcy znów protestują przeciw warunkom w ośrodku. Zaczęli strajk głodowy

Siedmiu Syryjczyków przebywających w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Wędrzynie (woj. lubuskie) rozpoczęło głodówkę - podała w czwartek Grupa Granica. Migranci protestują w ten sposób przeciwko "dramatycznym warunkom w ośrodku i przedłużającym się procedurom". To już drugi w tym miesiącu strajk głodowy w ośrodku w Wędrzynie.

"Kolejny strajk głodowy w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Wędrzynie. Siedmiu Syryjczyków protestuje przeciwko dramatycznym warunkom w ośrodku i przedłużającym się procedurom. Urząd do Spraw Cudzoziemców nie poprawia sytuacji w ośrodku, mimo kolejnych protestów i doniesień o złych warunkach" - przekazała Grupa Granica na Twitterze.

Jak poinformował Onet, strajkują osoby, które w wędrzyńskiej placówce przebywają od grudnia. - Podkreślają, że nie mają często dostępu do koniecznej opieki medycznej i psychologicznej. Nie mają też w praktyce dostępu do internetu. Procedury trwają miesiącami. Ogromnym problemem jest też zakwaterowanie, w pokojach umieszcza się nawet po 25 osób - zwraca uwagę Grupa Granica, cytowana przez portal.

Protesty w KazachstanieKazachstan. Ponad 2 600 żołnierzy z poradzieckiej ODKB tłumi zamieszki

Więcej informacji o sytuacji na granicy znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Wywołany w tweecie przez Grupę Granica Urząd do Spraw Cudzoziemców umywa ręce wyjaśniając, że to nie oni prowadzą ośrodek w Wędrzynie.

Za ten ośrodek odpowiada Straż Graniczna.

Wędrzyn. Migranci żyją w ośrodku jak więźniowie. Ale nawet więźniowie mają więcej przestrzeni

To kolejny strajk głodowy w wędrzyńskim ośrodku. Jak informowało oko.press, 3 stycznia br. głodówkę zaczęła grupa Afgańczyków i Syryjczyków. Migranci byli wyczerpani panującymi w ośrodku warunkami. Serwis relacjonował, że w pokojach umieszczono nawet po 22 osoby, mające do dyspozycji mniej niż 3 mkw/os. Zwrócono uwagę, że to mniej niż wynosi minimalna norma w polskich więzieniach.

Ponadto odcięci od świata cudzoziemcy nie mogą być odwiedzani przez aktywistów i prawników, nie mogą mieć smartfonów, ich kontakt z rodziną przez powolny internet ogranicza się do ok. 30-40 min tygodniowo, mają też utrudniony dostęp do lekarza. Migrantom brakuje prywatności, a procedury trwają miesiącami - wyliczało oko.press.

Bunt w ośrodku w Wędrzynie badał KMPT przy Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich

Sytuacja w ośrodku w Wędrzynie jest od co najmniej kilku miesięcy bardzo napięta. Pod koniec listopada 2021 r. wybuchł tam bunt, w którym wzięło udział 500 na 604 przebywających w ośrodku cudzoziemców. Zaniepokoiło to RPO, którego przedstawiciele (Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur) miesiąc wcześniej wizytowali ośrodek i stwierdzili wtedy bardzo złe warunki w ośrodku, utworzonym na terenie czynnego poligonu wojskowego.

"Uznano, że nie spełniają one standardów godnego traktowania osób pozbawionych wolności. Ogromny stres cudzoziemców budziły słyszane na co dzień odgłosy strzałów i eksplozji - a są wśród nich tacy, którzy opuścili swój kraj w związku z konfliktami zbrojnymi. Może to prowadzić do pogłębienia traum. Budynki mieszkalne przypominają zakłady karne. Otoczone są zasiekami typu 'concertina'. Są one nawet na dostępnych dla cudzoziemców niewielkich placach spacerowych" - czytamy w raporcie na stronie KMPT.

Cudzoziemcy chcieli wydostać się z ośrodka w WędrzynieDramat w ośrodku w Wędrzynie. Próby samobójcze, teraz głodówka migrantów

Biała Podlaska. Protest 70 migrantów. "Gorzej niż w więzieniu"

W grudniu z kolei pisaliśmy o proteście ok. 70 migrantów z ośrodka w Białej Podlaskiej. - To jest więzienie, a my jesteśmy traktowani jak więźniowie - mówiła jedna z migrantek w rozmowie z korespondentami TVN24. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj:

Anna Michalska, rzeczniczka Straży GranicznejMigranci w ośrodku w Białej Podlaskiej urządzili strajk głodowy

O warunkach panujących w ośrodku w Białej Podlaskiej pisaliśmy również tutaj:

Ośrodek w WędrzynieMigrantka z Iraku o ośrodku dla cudzoziemców: Sytuacja jest bardzo zła

Więcej o: