Martwy żubr przy granicy z Białorusią. Winne ogrodzenie? Straż zapewnia: wyglądał na chorego

Dziennikarz i przyrodnik Adam Wajrak poinformował w mediach społecznościowych o śmierci żubra przy polsko-białoruskiej granicy. Na udostępnionej fotografii widać martwe zwierzę, a w tle ogrodzenie concertiny, którą wykorzystują polskie władze. - Zwierzę nie podchodziło do ogrodzenia - twierdzi natomiast rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalska.

"Niestety stało się to czego się spodziewałem i przed czym ostrzegało wielu specjalistów. Między płotami w Puszczy powstały kieszenie, które stały się śmiertelną pułapką dla zwierząt. Między białoruską sistiemą, a polską concertiną (drutem żyletkowym) jest zamkniętych i skazanych de facto na śmierć głodową około 20 żubrów. To dość pewna informacja pochodząca i z białoruskich źródeł i polskich nazwijmy to wojskowych. Te żubry to są nasze żubry, które zwyczajowo przechodziły granicę i dochodziły do białoruskiego płotu, który czasami jest głęboko na wschód od granicy (nawet do 2 km). Ich powrót został odcięty przez drut żyletkowy" - napisał Adam Wajrak w mediach społecznościowych.

Zobacz wideo Minister Ardanowski chce, by bobry i żubry były jadalne

Ogrodzenie na granicy z Białorusią. Przy płocie znaleziono martwego żubra. "Zróbcie coś do cholery!"

Dziennikarz dodał, że jak na razie Białorusini "nie są zainteresowani, aby coś z tym zrobić". Przyrodnik zaapelował więc do polskich władz, by zareagowały i rozgrodziły płot po polskiej stronie, dając żubrom możliwość powrotu. "Wiecie, gdzie to jest doskonale, więc coś zróbcie do cholery! Bo ten co padł na tym zdjęciu nie będzie jedyny, a wszelka odpowiedzialność za męczarnie tych zwierząt spadnie też na was!" - czytamy w poście Wajraka.

Do sprawy odniosła się już sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, oraz Główna Konserwator Przyrody. "Zaobserwowaliśmy martwego żubra (to prawdopodobnie właśnie osobnik ze zdjęcia A. Wajraka). Wg oceny ekspertów żubr był w podeszłym wieku, a śmierć z przyczyn naturalnych" - napisała na Twitterze Małgorzata Golińska.

Straż Graniczna o martwym żubrze. "Nie jest możliwe, aby żubr zranił się o ogrodzenie"

Dziennikarze Interii poprosili natomiast o komentarz Straż Graniczną. - Informację o zranionym żubrze podaje białoruska służba graniczna. Nie jest możliwe, aby żubr zranił się o ogrodzenie, gdyż concertina zabezpieczona jest siatką, która ma chronić zwierzęta. Co najważniejsze, gdyby żubr próbował przedostać się przez ogrodzenie, to w tym miejscu ogrodzenie lub siatka ochronna zostałyby zniszczone. Takich uszkodzeń nie było, a są na bieżąco sprawdzone i naprawiane ze względu na presję migracyjną. Te uszkodzenia w ogrodzeniu, siatce, które stwierdzaliśmy, powstały w wyniku cięcia drutu nożycami - wyjaśniła ppor. Anna Michalska.

Strażniczka zaznacza, że polskie patrole od czasu do czasu widziały w pobliżu granicy pojedynczego żubra, który "wyglądał na chorego". - Zapewne to mogło być przyczyną zgonu żubra widocznego na zdjęciu. Zwierzę nie podchodziło do ogrodzenia - powiedziała na koniec Michalska. 

Przeczytaj więcej informacji z Polski na stronie głównej Gazeta.pl.

Migranci na granicy polsko-białoruskiejLekarze Bez Granic wycofują się z granicy polsko-białoruskiej

Więcej o: