Atak kwasem w Kaliszu. Policja prosi o pomoc w rozpoznaniu mężczyzny [WIDEO]

Policja poszukuje sprawcy ataku kwasem w Kaliszu. Do zdarzenia doszło we wtorek, a napastnik został zarejestrowany na miejskim monitoringu. Wszelkie osoby mogące posiadać istotne informacje w związku ze sprawą są proszone o kontakt.

W środę pisaliśmy, że kaliska policja zatrzymała jednego mężczyznę w związku ze sprawą ataku kwasem w Kaliszu. Zdaniem RMF24 ma to być szwagier poszkodowanego mężczyzny. Tymczasem komenda opublikowała w mediach społecznościowych nagranie, prosząc o pomoc w identyfikacji mężczyzny.

policja, zdjęcie ilustracyjneKalisz. Mężczyzna został oblany kwasem. Policja zatrzymała jedną osobę

Kalisz. Policja prosi o pomoc w identyfikacji mężczyzny

Jak zaznaczyła Komenda Miejska Policji w Kaliszu, funkcjonariusze nadal pracują nad sprawą 49-latka oblanego żrącą substancją. Do zdarzenia doszło we wtorek 18 stycznia koło godziny 13:30 na ulicy Chopina. Nagrania z monitoringu zarejestrowały sylwetkę sprawcy.

Zobacz wideo

"Wszystkie osoby, które rozpoznają mężczyznę z nagrania opublikowanego poniżej lub posiadają informacje, mogące przyczynić się do ustalenia jego tożsamości proszone są o kontakt z policjantem prowadzącym postępowanie podkom. Łukaszem Kłosem - nr tel. 47 77 51 307 lub 47 77 51 360 (sekretariat Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego). Istotne dla sprawy informacje można również przekazywać pod numer telefonu 47 77 51 900 - czynny całą dobę" - napisano w komunikacie. 

Więcej aktualnych wiadomości przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

PolicjaKalisz. Mężczyzna został oblany żrącą substancją. Ma poparzoną twarz

Atak kwasem w Kaliszu. Mężczyzna ma oparzenia drugiego stopnia

Do ataku doszło, gdy 49-latek wychodził ze swojej firmy. Wtedy podszedł do niego mężczyzna, który oblał żrącą substancją jego i jego samochód, a następnie uciekł. Straż pożarna potwierdziła, że poszkodowany został oblany kwasem. Mężczyzna został przetransportowany do kaliskiego szpitala, a następnie do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Ma poparzenia twarzy drugiego stopnia, substancja dostała się także do jego oczu. Jak sam przyznaje w rozmowie z PAP, czeka go prawdopodobnie wiele operacji.

Zdaniem samego poszkodowanego zleceniodawcą ataku był jego szwagier, który ma uważać, że 49-latek wpłynął na swoją siostrę, by ta rozwiodła się z nim.

Więcej o: