Bolesławiec. Zaatakował ratowniczkę medyczną, która udzielała pomocy jego koledze. Miał 4,8 promila

Ratownicy medyczni interweniowali w sobotę w Bolesławcu (woj. dolnośląskie) po zgłoszeniu o nietrzeźwym mężczyźnie, który leżał na chodniku. Kiedy ratowniczka udzielała pomocy leżącemu, jego kolega nagle uderzył ją w twarz. Jak się okazało, miał 4,8 promila alkoholu w organizmie. Został ukarany grzywną.
Zobacz wideo Uderzył ratowniczkę medyczną, którą udzielała pomocy jego koledze. W trybie przyspieszonym trafił przed sąd

W sobotę (15 stycznia) około 21:30 funkcjonariusze służb ratunkowych otrzymali zgłoszenie o nietrzeźwym mężczyźnie, który leżał na chodniku przy ulicy gen. Fieldorfa-Nila w Bolesławcu (woj. dolnośląskie). Kiedy przybyli na miejsce, okazało się, że mężczyzna nie ma żadnych urazów. Aby udzielić mu pomocy, ratowniczka wezwała więc policję w celu ustalenia jego personaliów i miejsca zamieszkania. Wówczas jeden ze świadków - Ukrainiec - stał się agresywny i uderzył kobietę w twarz.

- Zaczął prowokować zespół ratownictwa medycznego, skracał dystans, zaczepiał słownie, szturchał łokciem. Oddalał się i wracał kilkukrotnie. W pewnym momencie, gdy przechodził koło ratowniczki, uderzył ją z otwartej dłoni w policzek - relacjonuje świadek, czytelnik portalu istotne.pl.

- Sprawca najpierw utrudniał działania służb medycznych, które udzielały pomocy jego koledze, a następnie uderzył w twarz ratowniczkę medyczną. 37-letni obywatel Ukrainy w chwili zatrzymania miał 4,8 promila alkoholu w organizmie - informuje asp. szt. Anna Kublik-Rościszewska z Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu.

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Bolesławiec. Atak na ratowniczkę medyczną. Kara? 1500 zł grzywny

"Agresor został obezwładniony przez drugiego ratownika medycznego, a następnie przekazany policjantom wezwanym na miejsce" - czytamy w raporcie policji. Dzielnicowi z KPP w Bolesławcu zatrzymali go pod zarzutem naruszania nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. Badania wykazały, że 37-latek miał 4,8 promila alkoholu w organizmie. Dlaczego tak agresywnie zareagował? Nie potrafił tego racjonalnie wytłumaczyć.

W poniedziałek 17 stycznia Ukrainiec stanął przed sądem i został ukarany grzywną w wysokości 1500 złotych. Ponadto będzie musiał zapłacić 300 zł na rzecz pokrzywdzonej.

Andrzej DudaPolski Ład. Kancelaria Andrzeja Dudy: Dostrzegamy potrzebę korekt

Więcej o: