Rusza budowa muru na granicy. Mieszkańcy o "traumatycznych doświadczeniach"

Budowa muru wzdłuż polskiej granicy ma ruszyć już 25 stycznia. Mieszkańcy Starego Masiewa o tym, że w ich wsi ma powstać punkt koordynacyjny i skład materiałów do budowy, dowiedzieli się dopiero kilka dni temu. Prace odbywać się będą przez 24 godziny w bezpośrednim sąsiedztwie Białowieskiego Parku Narodowego, na terenach objętych programami Natura 2000.

25 stycznia planowo rozpocznie się budowa płotu na granicy polsko-białoruskiej. Firma Budimex, odpowiedzialna za budowę na odcinku Puszczy Białowieskiej, przekazała, że planowane są trzy punkty koordynacji i składów materiałów do budowy: w Białowieży, okolicach Jałówki i Starym Masiewie.

Mieszkańcy Starego Masiewa dopiero kilka dni temu dowiedzieli się, że w ich wsi ma powstać punkt koordynacyjny i skład materiałów do budowy. Oznacza to m.in stworzenie punktów produkcji betonu, parkingu dla ciężkiego sprzętu budowlanego oraz tysiące przejazdów ciężarówek, a także zanieczyszczenie pyłem i hałas w systemie trzyzmianowym przez 24 godziny na dobę.

Aktywiści i mieszkańcy Podlasia interweniują, tłumacząc, że Białowieża i Stare Masiewo znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie Białowieskiego Parku Narodowego. Tereny te są objęte programami Natura 2000. Stare Masiewo dodatkowo objęte jest programem ochrony orlika krzykliwego.

Więcej najnowszych informacji o sytuacji na granicy przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Jak poradziła sobie Polska z kryzysem na granicy? Aleksander Kwaśniewski ocenia

"Nasz dom zamienił się w strefę zmilitaryzowaną"

"Od wielu miesięcy mieszkańcy Podlasia, w szczególności mieszkańcy terenów objętych najpierw stanem wyjątkowym, a obecnie czasowym zakazem przebywania, toczą samotną walkę o człowieczeństwo i o swój własny materialny byt" - piszą w petycji, skierowanej do lokalnych władz i SG mieszkańcy Podlasia.

"Nasz dom zamienił się w strefę zmilitaryzowaną, przez którą przejeżdżają niezliczone ilości samochodów i wozów bojowych, uzbrojonych służb, a także latają helikoptery, a wjazd i wyjazd jest skrzętnie kontrolowany przez służby mundurowe" - dodają.

Codzienne życie mieszkańców i mieszkanek w zmilitaryzowanej strefie zamkniętej stało się traumatycznym doświadczeniem

- piszą.

Jak zaznaczają, obok obniżonych dochodów z turystyki, trudności w odwiedzaniu rodziny i przyjaciół oraz codziennej styczności z ludźmi w potrzebie, pojawia się teraz zagrożenie dla przyrody tych terenów, związane z budową zapory na granicy polsko-białoruskiej.

Premier Mateusz MorawieckiMur na granicy. Premier: Wiosną czy latem przyszłego roku stanie ta zapora

Park Narodowy, który opiera się na założeniu minimalnej ingerencji człowieka, zmienił się, zdaniem autorów petycji, niemalże w poligon, a jego drogi zostały porozjeżdżane przez ciężkie wojskowe samochody.

Według zawartych w petycji informacji całościowy koszty budowy zapory nie przewiduje zapobiegania negatywnym skutkom dla przyrody, jakie może nieść ze sobą to przedsięwzięcie. "Naszą największą obawą są nieodwracalne szkody wyrządzone przyrodzie" - piszą mieszkańcy Podlasia.

Ustawa o budowie granicy wprowadza wyjątkowe przepisy

Zgodnie z ustawą o budowie zabezpieczenia granicy państwowej z 29 października 2021 r.:

Do inwestycji nie stosuje się przepisów odrębnych, w tym prawa budowlanego, prawa wodnego, prawa ochrony środowiska oraz przepisów o udostępnianiu informacji o środowisku, prawa geodezyjnego i kartograficznego, przepisów o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, przepisów o ochronie gruntów rolnych i leśnych oraz środowiskowych, przepisów o transporcie kolejowym, przepisów o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych.

W związku ze specustawą mieszkańcom nie został przedstawiony plan lub projekt budowy ani nie odbyło się żadne spotkanie informujące o działaniach przewidzianych w ich bezpośrednim sąsiedztwie.

Mur na granicy

Przypomnijmy, ustawa dotycząca budowy muru na granicy z Białorusią weszła w życie w czwartek 4 listopada. Sejm uchwalił ją 14 października, natomiast 29 października rozpatrzył poprawki wprowadzone w Senacie.

Budowa zapory ma kosztować 1 mld 615 mln zł. Według zapowiedzi ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Kamińskiego mur ma zostać zbudowany w ciągu pierwszego półrocza przyszłego roku.

Aktualny kryzys migracyjny wywołał i utrzymuje reżim Aleksandra Łukaszenki oraz podległe mu służby. Celem tych działań jest destabilizacja sytuacji w Polsce, a także wywarcie politycznego nacisku na całą Unię Europejską.

Więcej o: