Górno. 27-letni kierowca samochodu był tak pijany, że zabrakło skali na alkomacie

Policjanci z Daleszyc (woj. świętokrzyskie) zatrzymali w Górnie 27-letniego mężczyznę kierującego autem. Od razu poczuli od niego zapach alkoholu, więc zbadali go alkomatem. Ku zdziwieniu policjantów dwukrotnie przekroczył on skalę - dopiero za trzecim razem pomiar wskazał cztery promile. Uwadze policjantów nie uszedł też pijany 74-letni rowerzysta, którego zatrzymali w gminie Zagnańsk.

"Liczba promili zaskoczyła nie tylko kierowcę i policjantów, ale była także trudna dla przenośnego alkomatu" - informuje Komenda Miejska Policji w Kielcach.

Zobacz wideo Niemiec pędził po A2 aż 241 km/h. Musiał zapłacić najwyższy nowy mandat

Świętokrzyskie. Pijany kierowca stracił prawo jazdy i odpowie przed sądem

W niedzielę (9 stycznia) po godz. 16 policjanci z Daleszyc (woj. świętokrzyskie) zatrzymali w miejscowości Górno mężczyznę. Podczas kontroli policjanci wyczuli od kierowcy samochodu woń alkoholu, więc postanowili przeprowadzić badanie alkomatem. Okazało się jednak, że podczas dwukrotnego pomiaru zabrakło skali. Dopiero za trzecim razem alkomat wskazał cztery promile. 27-letniemu mężczyźnie odebrano prawo jazdy, a za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu odpowie przed sądem.

PakistanPakistan. Burza śnieżna zabiła 21 osób. Ogłoszono stan klęski żywiołowej

Zagnańsk. Pijany 74-latek, mając jeden promil, jechał rowerem

W niedzielę w woj. świętokrzyskim policjanci zatrzymali innego mężczyznę. Wieczorem, po godzinie 20, pijany 74-latek, poruszał się rowerem ulicami Zagnańska. Mężczyzna miał trudności z utrzymaniem równowagi, co wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy. Zatrzymali go więc do kontroli i przeprowadzili badanie alkomatem. Z pomiaru wynikało, że  rowerzysta miał w organizmie jeden promil. Za tę przejażdżkę pod wpływem alkoholu zapłacił 2500 zł mandatu.

43-latek miał przejmować mieszkania, a potem zabijać ich właścicieliPrzejmowali mieszkania, a potem częstowali właścicieli skażonym alkoholem

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

"Stan wskazujący na spożycie" i "stan nietrzeźwości" to dwa różne stany 

Polskie prawo wyróżnia dwa stany po spożyciu alkoholu i przewiduje inne kary dla każdego z nich:

1. Stan "wskazujący na spożycie alkoholu" - gdy zawartość alkoholu we krwi wynosi od 0,2 do 0,5 promila lub od 0,1 mg do 0,25 mg w jednym dm sześciennym wydychanego powietrza;

2. Stan nietrzeźwości - gdy zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila albo prowadzi do stężenia do przekraczającego tę wartość lub gdy zawartość alkoholu w jednym dm sześciennym wydychanego powietrza przekracza 0,25 mg albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość.

W pierwszym przypadku mamy do czynienia z wykroczeniem, za które grozi areszt, grzywna do 5 tys. zł i czasowe zatrzymanie prawa jazdy. Zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych może wynosić od pół roku do trzech lat. W przypadku zakazu trwającego powyżej roku - przed otrzymaniem zwrotu prawa jazdy osoba musi ponownie odbyć egzamin na prawo jazdy.

Z kolei za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości sąd może orzec karę grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do dwóch lat. Sąd obligatoryjnie orzeka także zakaz prowadzenia pojazdów na okres od roku do 10 lat, a w przypadku, gdy kierujący w stanie nietrzeźwości spowodował wypadek śmiertelny, zakaz może zostać nałożony dożywotnio. Dodatkowo sąd orzeka przekazanie środków pieniężnych na rzecz organizacji społecznej lub instytucji zajmującej się pomocą ofiar wypadków drogowych.

Więcej o: