Media pokazały awanturę górników z Morawieckim. A śląski dziennik Orlenu? Dwa zdania

W środę doszło do kłótni Mateusza Morawieckiego z protestującymi górnikami. "Poseł ze Śląska, oszust z Wrocławia" - krzyczeli związkowcy. W "Dzienniku Zachodnim", należącym do Orlenu, temu wydarzeniu poświęcono całe dwa zdania. Nie wspomniano także o negatywnych emocjach, które towarzyszyły górnikom.
Zobacz wideo Czy czeka nas atak Rosji na Ukrainę? Kwaśniewski: Sytuacja z Ukrainą jest trudna

W środę Mateusz Morawiecki odwiedzał województwo śląskie. Brał udział w konferencji prasowej, której tematem było przyznanie Katowicom tytułu Europejskiego Miasta Nauki 2024 roku. Przed tym wydarzeniem zatrzymał się na chwilę, aby porozmawiać z protestującymi górnikami, którzy skandowali "Poseł ze Śląska, oszust z Wrocławia!".

Rafał Jedwabny, przewodniczący Sierpnia '80 w Polskiej Grupie Górniczej zapytał premiera o podwyżki cen gazu w Polsce. Morawiecki próbował zrzucać winę na Donalda Tuska, jednak związkowiec mu przerwał. - Panie premierze, niech pan odpowie, co pan opowiada? To gdzie pan był, jak energetyka i górnictwo teraz podlegają panu? My ostrzegaliśmy, że Rosjanie będą niszczyć naszą energetykę, nie zrobiliście nic. Pana prezesi brali rosyjski węgiel, który niejednokrotnie był droższy od naszego. Nasze kopalnie zeszły z wydobyciem. Mówiliśmy, że podrożeje gaz - powiedział premierowi.

Kłótnia górników z Morawieckim. Premier próbował zrzucać winę na TuskaKłótnia górników z Morawieckim. Premier próbował zrzucać winę na Tuska

Dwa zdania w "Dzienniku Zachodnim"

W czwartek Roman Imielski z "Gazety Wyborczej" pokazał, jak to zdarzenie zostało przedstawione w "Dzienniku Zachodnim". To tytuł należący do grupy Polska Press, którą w tym roku nabył PKN Orlen. "Tyle w dzisiejszym Dzienniku Zachodnim znajdziecie o słynnej już wymianie zdań w Katowicach między górnikami a premierem Morawieckim" - napisał Imielski i dołączył zdjęcie tekstu.

"W Katowicach przed budynkiem Centrum Informacji Naukowej i Biblioteki Akademickiej, w którym odbywała się konferencja, na szefa rządu czekali protestujący górnicy. Przystanął przy nich na chwilę i odpowiadał na pytania dotyczące przyszłorocznych podwyżek" - napisano w "Dzienniku Zachodnim". 

Górnicy protestują

W Polskiej Grupie Górniczej ogłoszono pogotowie strajkowe. Na 24 godziny zablokowano transport węgla z kopalń do elektrowni, a także zablokowano działanie siedziby PGG. Związkowcy domagają się zwiększenia płac do 8,2 tys. brutto oraz dodatkowych środków na pracę w weekendy.

Zarząd PGG zapowiedział, że nie widzi możliwości realizacji żądań organizacji związków zawodowych. Tłumaczy to fatalną sytuacją finansową spółki i koniecznością utrzymania płynności finansowej do czasu zatwierdzenia pomocy z budżetu państwa.

Premier nie odpowiedział bezpośrednio, czy rząd spełni te postulaty. - Mogę tylko zaapelować o to, aby kierujący firmą PGG oraz górnicy starali się wypracować kompromis, a z drugiej strony mieli świadomość wielkich wyzwań, które Unia Europejska i niestety również Rosja na nas narzuciły. Mamy do czynienia z ogromnym wzrostem cen uprawnień do emisji CO2, który podnosi cenę energii elektrycznej w całej Polsce. Z kolei ogromny wzrost cen gazu Gazpromu podnosi ceny gazu. Na te czynniki nie mamy wpływu. W związku z tym relatywna względna cena węgla i opłacalność produkcji energii elektrycznej z węgla wygląda dziś trochę inaczej niż kilka miesięcy temu - stwierdził premier.

Jarosław KaczyńskiJarosław Kaczyński: Nie ma sensu wprowadzać restrykcji

Więcej o: