Wzruszający wpis Szczygła podbija sieć. Opowiada o pewnym taksówkarzu i jego psie. "Wigilijna opowieść"

"To jest dobra wigilijna opowieść", "Coś pięknego", "Poprawiająca nastrój historia" - to tylko kilka z setek komentarzy, które pojawiły się pod najnowszym postem Mariusza Szczygła w mediach społecznościowych. Pisarz podzielił się wzruszającą historią o taksówkarzu, który pracuje ze swoim psem.

Mariusz Szczygieł podzielił się w mediach społecznościowych historią, która przydarzyła mu się ostatnio, kiedy zamawiał taksówkę. Pisarz relacjonuje, że był zaskoczony, gdy taksówkarz poinformował go, że pracuje wraz ze swoim psem, Leilą. "Bo, panie Mariuszu, ona jest ze schroniska. Sąd ją odebrał okropnej właścicielce, lepiej nie wchodzić w szczegóły. Dlatego chyba nie akceptuje kobiet. Zostawiam ją z żoną i pies zmusza ją, żeby do mnie dzwoniła" - pisze Szczygieł, przytaczając słowa taksówkarza.

Zobacz wideo Lewica chce powołania Rzecznika Praw Zwierząt. Co to za urząd?

Więcej pozytywnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

"Suka zauważyła, że kiedy dzwonię na komórkę, to szybko potem jestem w domu. I rzeczywiście najczęściej mówię: już zjeżdżam. Usłyszała mój głos przez telefon i uważa, że on zapewnia moją obecność. Zaczęła więc przynosić żonie komórkę, kiedy mnie długo nie ma. Ewidentnie chce, żeby żona zadzwoniła, czyli zapewniła moją obecność. Nie ma ten pies serca do żony. Skoro tak tęskni, postanowiłem ją wozić jako pasażerkę. I jeździ już tak dwa lata" - czytamy.

Leila na co dzień jeździ z tyłu za siedzeniami, w części towarowej. "Oczywiście zawsze pytam, czy mogę podjechać z psem. Może pan ją głaskać do woli" - czytamy dalej w relacji taksówkarza przytoczonej przez Szczygła.

Wpis pisarza momentalnie stał się hitem sieci. Post polubiło już ponad 16 tys. osób, a udostępniło dalej ponad tysiąc. W komentarzach użytkownicy dzielą się podobnymi historiami.

"To jest dobra wigilijna opowieść"

"W Gdyni mieszka Pan, który zajmuje się pracami wykończeniowymi w domu i do pracy jeździ ze swoim kotem ! Wyjątkiem są małe mieszkania, ale jak pracuje u kogoś w domu - kot jest zawsze. Codziennie rano wskakuje do auta" - pisze jedna z obserwatorek Szczygła.

Demonstracja w Warszawie pod hasłem: Żaden człowiek nie jest nielegalnyPrzyjęła pod swój dach uchodźcę. Mieszkał u niej dwa lata

"To jest dobra wigilijna opowieść", "Coś pięknego", "Poprawiająca nastrój historia" - piszą kolejni użytkownicy.

"Warto nie spać do 2.35, żeby przeczytać takie historie" - czytamy w jednym z ostatnich komentarzy.

Mariusz Szczygieł od 1990 roku związany jest z "Gazetą Wyborczą". Jest laureatem Europejskiej Nagrody Książkowej za Gottland, Nagrody im. Andrzeja Woyciechowskiego, Grand Press oraz Nagrody Literackiej Nike za tom reportaży "Nie ma". Szczygieł założył także Fundację Instytut Reportażu i wydawnictwo Dowody na Istnienie.

Więcej o: