Emil Cz. miał znęcać się nad matką. MON: Nie była to podstawa, by usunąć go ze służby

- Otrzymana informacja o prowadzonej sprawie karnej w stosunku do żołnierza Emila Cz. nie była i nie jest podstawą, aby usunąć go ze służby - przekazuje nam MON. Cz. miał psychicznie i fizycznie znęcać się nad swoją matką. Tydzień przez dezercją został także zatrzymany do kontroli drogowej, gdy prowadził samochód pod wpływem alkoholu i narkotyków.

W zeszłym tygodniu Emil Cz., jeden z polskich żołnierzy, opuścił swój posterunek w miejscowości Narewka (woj. podlaskie) w pobliżu przejścia granicznego, a następnie uciekł na Białoruś i poprosił tam o azyl. Mówił, że sprzeciwia się polityce migracyjnej rządu, a także nieludzkim traktowaniem uchodźców. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie dezercji żołnierza. Grozi mu za to od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Zobacz wideo MON: W rejon Kuźnicy przybywa coraz więcej uzbrojonych funkcjonariuszy białoruskich służb

Jak dowiedziała się Gazeta.pl, szeregowy Emil Cz. służbę wojskową rozpoczął w sierpniu 2018 roku. 
"Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Obrony Narodowej z 9 marca 2010 r. w sprawie powoływania do zawodowej służby wojskowej, według stanu prawnego obowiązującego w 2018 r. szer. Emil Cz. jako kandydat do zawodowej służby wojskowej był zobowiązany do przedstawienia wyciągu z Krajowego Rejestru Karnego świadczący o niekaralności. Przedstawiony przez żołnierza wyciąg świadczący o tym, że nie figuruje w Kartotece Karnej Krajowego Rejestru Karnego, dołączony do wniosku o powołanie do zawodowej służby wojskowej był wystawiony 15 maja 2018 r. przez Punkt Informacyjny Krajowego Rejestru Karnego w Olsztynie" - przekazało nam MON.

Więcej najnowszych informacji ws. dezercji polskiego żołnierza przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

MON informuje, że Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Południe w sierpniu 2021 r. zatwierdziła i skierowała do Sądu Rejonowego w Bartoszycach akt oskarżenia przeciwko szer. Emilowi Cz. zarzucając mu popełnienie przestępstwa polegającego na psychicznym i fizycznym znęcaniu się nad matką.

"Jednostka wojskowa nie otrzymała informacji o zakończeniu postępowania karnego. Zgodnie z ogólnodostępnymi informacjami Sąd Okręgowy w Olsztynie 29 grudnia br. będzie rozpoznawał apelację dotyczącą wyżej wymienionej sprawy. Otrzymana informacja o prowadzonej sprawie karnej w stosunku do żołnierza Emila Cz. nie była i nie jest podstawą, aby usunąć go ze służby. Należy podkreślić, że zgodnie z ustawą o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych oraz ustawą o dyscyplinie wojskowej - podstawą zwolnienia żołnierza z zawodowej służby wojskowej jest wyłącznie skazanie go prawomocnym orzeczeniem" - zaznacza ministerstwo.

Żołnierze (zdjęcie ilustracyjne)Ucieczka polskiego żołnierza na Białoruś. Nowe fakty ws. Emila Cz.

Jednocześnie MON zaznacza, że w rządowym projekcie ustawy o obronie Ojczyzny, nad którym trwają obecnie prace, zaproponowane zostały zmiany między innymi w przepisach dyscyplinujących. Projekt przewiduje możliwość zwolnienia żołnierza ze służby nawet przed wydaniem prawomocnego wyroku (gdy zostanie wszczęte postępowanie karne) w przypadku:

• zachowania naruszającego godność i honor żołnierza lub nielicującego z powagą służby;

• zachowania godzącego w dobre imię lub interes Sił Zbrojnych.

Żandarmeria wojskowa (zdjęcie ilustracyjne)Żandarmeria zajmie się sprawą jazdy pod wpływem alkoholu Emila Cz.

Żandarmeria wojskowa zajmie się sprawą jazdy pod wpływem alkoholu i marihuany żołnierza dezertera

We wtorek potwierdzone zostały informacje dotyczące rutynowej kontroli, do której 11 grudnia zatrzymany został żołnierz. 

- Kierujący znajdował się pod wpływem alkoholu i marihuany. W związku z faktem, że Emil Cz. jest żołnierzem, dalsze czynności w tej sprawie będzie prowadziła Żandarmeria Wojskowa - przekazał szef oddziału komunikacji społecznej płk Marcin Wiącek.

Z informacji uzyskanych przez Onet wynika, że przełożeni żołnierza nie wiedzieli o tym zdarzeniu. Jak dowiedział się portal, o sprawie poinformowana została za to Żandarmeria Wojskowa, która została wezwana na miejsce zdarzenia, ponieważ szeregowy powiedział zatrzymującym go policjantom, że jest żołnierzem.

Żandarmi z Elbląga sporządzili na miejscu meldunek z przebiegu zdarzenia, który trafił do komendanta Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Elblągu. Tam miał jednak utknąć. Źródło Onetu uważa, że informacja o tym zdarzeniu, jeszcze tego samego dnia, czyli 11 grudnia, powinna trafić do przełożonych żołnierza. 

Jak przekazał płk Wiącek, trwa przekazywanie materiałów postępowania przygotowawczego do Żandarmerii Wojskowej przez powszechne organy ścigania. Po ich otrzymaniu to Żandarmeria zajmie się postępowaniem w kierunku art. 178 a § 1 kk, czyli prowadzenia pojazdu w nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego. Grozi za to grzywna, kara ograniczenia wolności lub do dwóch lat więzienia.

Więcej o: