Zakopane. Inwestor apartamentowca w rejonie Doliny Białego domaga się kary dla dziennikarza

W otulinie Tatrzańskiego Parku Narodowego powstaje apartamentowiec. Burmistrz Zakopanego oraz starostwa tatrzański usiłowali zablokować budowę. Ostatecznie jednak zgodę wydał wojewoda małopolski. O sprawie donosił m.in. "Tygodnik Podhalański", od którego inwestor zażądał przeprosin oraz 100 tys. zł zadośćuczynienia.

W rejonie Doliny Białego w otulinie Tatrzańskiego Parku Narodowego, na miejscu dawnego pensjonatu Malva, powstaje apartamentowiec. Zgodnie z planem miejscowym dopuszczono w tym miejscu odbudowę, ewentualnie powiększenie budynku o 10 proc. Inwestor zaplanował jednak budowlę trzykrotnie większą, czemu sprzeciwiło się starostwo powiatowe i władze Zakopanego.

Urzędnicy przez dwa lata usiłowali zablokować powstanie inwestycji. Ostatecznie zgodę wydał jednak były już wojewoda małopolski Piotr Ćwik (obecnie wiceszef w Kancelarii Prezydenta RP). Sprawę tę wielokrotnie nagłaśniał lokalny "Tygodnik Podhalański". Zakończenie prac nad apartamentowcem zostało zaplanowane na jesień 2022 roku. 

Zobacz wideo Służba policyjnego „Sokoła" w Tatrach

Apartamentowiec w otulinie Tatrzańskiego Parku Narodowego

W październiku portal money.pl skontaktował się z kierowniczką Biura Planowania Przestrzennego Martą Gratkowską z Urzędu Miasta Zakopane, która zapewniała, że w "miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego znalazł się zapis o dopuszczeniu odbudowy istniejącego tam wcześniej obiektu", a plan "nie dopuszcza realizacji całkiem nowej zabudowy". 

Prezeska zarządu spółki budującej apartamentowiec przekazywała natomiast, że "inwestycja realizowana jest na podstawie obowiązujących przepisów - w tym na podstawie obowiązującego Miejskiego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, uchwalonego przez radę miasta Zakopane".

Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Philippines Asia StormTajfun Rai uderzył w Filipiny. Nie żyje co najmniej 75 osób [ZDJĘCIA]

Pozwolenia na budowę apartamentowca dwukrotnie odmawiało starostwo tatrzańskie. Decyzja została jednak ostatecznie wydana przez ówczesnego wojewodę małopolskiego Piotra Ćwika w 2020 roku, czyli przez organ drugiej instancji. Biuro wojewody wyjaśniało wówczas, że w planie zagospodarowania dla tej części miasta nie znalazł się zapis jednoznacznie zakazujący budowy nowych budynków, co zdaniem wojewody oznacza, że można je stawiać - informował krakow.tvp.pl

Urzędnicy z Zakopanego uważają jednak, że plan dopuszcza jedynie odbudowę dla działki i przebudowę istniejących już budynków. Powstający apartamentowiec jest natomiast trzy razy większy od pensjonatu Malva, który stał w tym miejscu. 

Inwestor żąda przeprosin i odszkodowania od "Tygodnika Podhalańskiego"

Kiedy budowa ruszyła, była wielokrotnie opisywana w lokalnych mediach i nie tylko. Sprawę nagłaśniał m.in. "Tygodnik Podhalański". Teraz gazeta dostała przedsądowe pismo od adwokata, który reprezentuje inwestora. Zażądano w nim przeprosin za "nieprawdziwe twierdzenia co do niezgodności z prawem inwestycji" oraz "użycie pejoratywnych określeń godzących w dobre imię spółki". Inwestor domaga się też zadośćuczynienia w kwocie 100 tysięcy złotych za naruszenie dóbr osobistych. Pieniądze mają trafić do Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego

Hiszpania. Siedziba izby niższej (zdjęcie ilustracyjne)Hiszpania. COVID-19 w parlamencie. Ponad 50 deputowanych na kwarantannie

- Wezwanie zostało skierowane do dziennikarza, który na łamach "Tygodnika Podhalańskiego" cyklicznie publikował niezgodne z prawdą i oczerniające spółkę artykuły. Artykuły te zawierały nieprawdziwe twierdzenia co do niezgodności z prawem inwestycji prowadzonej przez spółkę przy ul. Droga do Białego w Zakopanem oraz użyto w tychże artykułach pejoratywnych określeń godzących w dobre imię spółki. Musiało to się spotkać z jej adekwatną reakcją. Spółka pozostaje otwarta na rzeczową i konstruktywną krytykę, ale nie pozwoli na naruszanie jej renomy - przekazała "Gazecie Krakowskiej" spółka. 

Redaktor naczelny "Tygodnika Podhalańskiego" Paweł Pelka zapewnił, że nie ma zamiaru się ugiąć. - Odbieramy to jako próbę wymuszenia, byśmy już więcej nie informowali o tej bardzo kontrowersyjnej inwestycji, która budzi krytyczne opinie mieszkańców Zakopanego - komentował. 

Z inwestycją nadal próbuje walczyć zakopiański urząd miasta, który chce unieważnienia decyzji o pozwoleniu na budowę. Nie jest jednak stroną w postępowaniu przed administracją budowlaną. Wojewoda małopolski odmówił wznowienia postępowania, a Główny Inspektorat Budowlany nie zgodził się na unieważnienie decyzji budowlanej. Sprawa trafiła do Sądu Administracyjnego - miasto złożyło bowiem skargę na decyzję wojewody o nieuznaniu miasta za stronę. Na razie nie zapadła żadna dalsza decyzja. 

Więcej o: