Afera mailowa. "Król jest nagi". Wyciekły kolejne wiadomości, dotyczą działań podczas pandemii

Kolejny odcinek tzw. afery mailowej - tym razem do sieci wyciekł mail, który ma pochodzić z końca kwietnia 2020 r. Wymieniono w nim długą listę problemów i wyzwań, które wyszły na światło dzienne podczas pierwszych tygodni pandemii koronawirusa. Autorem maila pt. "król jest nagi", ma być Krzysztof Michalski, doradca premiera.

We wtorek w sieci został opublikowany mail, którego autorem ma być Krzysztof Michalski, zastępca dyrektora Biura Prezesa Rady Ministrów i doradcy premiera. Wiadomość pt. "król jest nagi" ma pochodzić z 29 kwietnia 2020 (lockdown trwał już kilka tygodni) i jest skierowana do szefa kancelarii premiera Michała Dworczyka. 

Premier Mateusz MorawieckiMorawiecki miał pisać ws. TVP Info: Po co wystawiam mordę do obicia?

Więcej podobnych informacji przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl 

Pandemia koronawirus. Długa lista uchybień 

W opublikowanym domniemanym mailu wyróżnione zostały cztery obszary, w których państwo sobie nie radziło podczas pandemii (lub działania wymagały popraw). Według Krzysztofa Michalskiego były to: administracja, zarządzanie kryzysowe, służba zdrowia i opieki oraz "inne". Lista zauważonych braków jest długa - liczy aż 23 pozycje. Wśród "administracyjnych" mankamentów działania państwa Michalski wylicza m.in.: niski stopień ucyfrowienia, niewydolność/zbędność powiatowych urzędów pracy, słabą komunikację pionową oraz przerost zatrudnienia w administracji. Wśród uchybień w "zarządzaniu kryzysowym" wymieniona została m.in.: mała elastyczność administracji w podejmowaniu nowych działań, brak rządowej sieci komórkowej, a także brak potencjału produkcyjnego wyrobów medycznych np. środków do dezynfekcji.  

Najważniejsze braki były jednak w obszarze "służby zdrowia i opieki". "Brak odpowiedniej ilości zasobów (respiratory i środki ochrony); brak lekarzy i pielęgniarek; brak przeprowadzonej modernizacji sanepidu; brak publicznej sieci wydajnych laboratoriów; ograniczony nadzór nad DPS i ZOL" - czytamy. Ostatni punkt na liście to "inne". Tu są tylko trzy pozycje. – „brak krajowej produkcji izopropanolu; uzależnienie od azjatyckiej produkcji leków i API; brak produkcji aparatury medycznej (respi, kardiomonitory)". Dworczyk miał skomentować maila bardzo lakonicznie: słowem "dzięki".

Marszałek Sejmu Elżbieta WitekWyciekły kolejne wiadomości, tym razem o Witek. "Są granice nadęcia"

Afera mailowa - jakie jest stanowisko rządu?

Przypomnijmy, że na początku czerwca Michał Dworczyk poinformował, że służby specjalne wyjaśniają sprawę włamania na skrzynkę mailową jego, jego żony, a także ich konta w mediach społecznościowych. Od tamtego czasu w sieci pojawiają się materiały, które mają pochodzić ze skrzynek mailowych szefa Kancelarii Premiera i innych polityków.

KPRM nie komentuje prawdziwości wiadomości, ale też nie dementuje poszczególnych informacji w nich zawartych. W odpowiedzi na pytania dot. afery mailowej Centrum Informacyjne Rządu przekazało Gazeta.pl, że "Polska doświadczyła ataku cybernetycznego i dezinformacyjnego prowadzonego z terenu Federacji Rosyjskiej". Amerykańska firma zajmująca się cyberbezpieczeństwem (Mandiant) oceniła z kolei, że grupa hakerów odpowiedzialna za operację "Ghostwriter" jest powiązana z rządem Białorusi

Więcej o: