Wypadek Szydło. Sebastian Kościelnik komentuje. Zareagował też Tusk: Doprowadzili do katastrofy

W 2017 roku doszło do wypadku kolumny rządowej wiozącej Beatę Szydło. Były ochroniarz ówczesnej premierki udzielił właśnie wywiadu, w którym powrócił do sprawy. Fakt ten skomentował oskarżony o powodowanie wypadku Sebastian Kościelnik.
Zobacz wideo Beata Szydło. Kobieta, która rozsławiła broszki

Na łamach "Gazety Wyborczej" pojawił się wywiad z emerytowanym funkcjonariuszem Służby Ochrony Państwa, Piotrem Piątkiem, który w lutym 2017 roku brał udział w wypadku kolumny wiozącej Beatę Szydło. Rządowe samochody zderzyły się wówczas z autem prowadzonym przez 20-letniego wówczas Sebastiana Kościelnika - to on został oskarżony o spowodowanie wypadku.

Więcej aktualnych wiadomości przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

wąskie wiaty przystankowe w GdańskuGdańsk. Nie demontaż, a przebudowa wiat przystankowych. Kary dla urzędników

Wypadek Szydło. Sebastian Kościelnik i politycy komentują 

"Przełom, który mógłby zaoszczędzić prawie pięć lat życia, ale lepiej późno niż wcale" - skomentował w mediach społecznościowych wywiad Sebastian Kościelnik. Do sprawy odnieśli się także członkowie Platformy Obywatelskiej.

"Panie Sebastianie, ta machina kłamstw w końcu upadnie i prawda zwycięży. Proszę się trzymać" - napisała Małgorzata Kidawa Błońska. "Doprowadzili do katastrofy, winę zrzucili na ofiarę, niszcząc jej życie, cały czas kłamali i zmuszali innych do kłamstw, byle uniknąć odpowiedzialności. Zrobili tak całej Polsce, nie tylko Sebastianowi" - dodał natomiast Donald Tusk.

"Prawie pięć lat PiSowskie gnidy zorganizowanym kłamstwem niszczyły życie człowiekowi" - napisał Michał Szczerba.

Były ochroniarz Beaty Szydło wypowiedział się nt. wypadku z 2017 r. "Nie mogłem dłużej z tym żyć"

Piątek przyznał w wywiadzie, że ta sprawa nie daje mu spokoju. - Fatalnie się z tym czuję, nie mogłem dłużej z tym żyć - powiedział.

- Pan Piotr Piątek zdecydował się na publiczne ujawnienie faktycznych okoliczności wypadku w Oświęcimiu. Chce żyć w prawdzie. Jego postawa jest wyrazem skruchy związanej ze złożeniem nieprawdziwych zeznań, wyrzutów sumienia spowodowanych świadomością, że oskarżona o spowodowanie wypadku została niewłaściwa osoba - przekazał natomiast "Wyborczej" mec. Ryszard Kalisz, do którego zgłosił się emerytowany funkcjonariusz. Jak dodał adwokat, upublicznienie tych informacji ma być formą ochrony przed ewentualną presją i działaniami "upolitycznianej władzy". Mec. Kalisz zadeklarował także, że Piątek jest gotowy "złożyć zgodne z prawdą zeznania przed sądem Rzeczypospolitej".

Proces ws. wypadku Beaty Szydło w OświęcimiuOskarżony ws. wypadku Szydło: Byłem przerażony tym, co się ze mną stanie

Więcej o: