Łódź. Nowa zasada w jednej ze szkół: Na studniówkę maturzyści mogą przyjść tylko z osobą zaszczepioną

- Podstawowym zadaniem dyrektora szkoły jest zapewnienie bezpieczeństwa młodzieży - podkreślił Wojciech Ulatowski, dyrektor łódzkiej szkoły, która będzie sprawdzać certyfikaty szczepień. Na imprezę nie będzie mogła wejść niezaszczepiona osoba z "zewnątrz".

- Jeśli maturzysta przyjdzie na ten bal w parze z kimś także z klasy maturalnej naszej szkoły, albo z kimś z młodszego oddziału XLVII LO, taka para nie będzie miała sprawdzanych certyfikatów. Ale jeśli partner to osoba "z zewnątrz", w jego przypadku wymóg okazania dokumentu obowiązuje - przekazał w rozmowie z portalem Onet.pl Wojciech Ulatowski, dyrektor łódzkiego liceum.

Zobacz wideo Obowiązkowe szczepienia dla wszystkich? Szczerba: Dla wybranych grup zawodowych

Dyrektor liceum: W przypadku osób nienależących do społeczności szkolnej mam prawo wymagać certyfikatu szczepień

- Podstawowym zadaniem dyrektora szkoły jest zapewnienie bezpieczeństwa młodzieży - wyjaśnił Ulatowski. Dodał, że apeluje do swoich uczniów o rozsądek oraz zachęca ich do zgłaszania się na szczepienia, jednak nie zamierza nie wpuścić na studniówkę niezaszczepionych licealistów. - Natomiast uważam, że - w przypadku osób nienależących do społeczności szkolnej - mam prawo wymagać certyfikatu szczepień. Zresztą w tej sprawie dostałem list poparcia od dużej części maturzystów, obawiających się o swoje zdrowie - dodał dyrektor. 

Dyrektor liceum podkreślił, że większość najstarszych uczniów przyjęła już szczepienia. - Ponadto nie chcę, aby wydarzyła się sytuacja, w której osoby z zewnątrz wejdą na balową salę i wypełnią limit miejsc, obowiązujący w świetle obecnych ograniczeń jako niezaszczepieni, zaś maturzyści do sali się już nie dostaną - wyjaśnił. 

Protesty w AustriiFala protestów w Europie. W Holandii zamieszki na ulicach kilku miast [ZDJĘCIA]

Studniówki 2022. Czy impreza maturzystów się odbędzie?

- Dopóki gastronomia funkcjonuje, można pójść do restauracji, do obiektu kulturalnego czy do galerii handlowych, gdzie przecież są bardzo duże ilości osób, to przecież trudno, by w jakiś odrębny sposób reagować i zarządzać w sprawie studniówek i tych imprez, które organizują uczniowie czy ich rodzice - przekazał podczas rozmowy z Wirtualną Polską wiceminister edukacji Dariusz Piontkowski. Mimo niemalejącej liczby zakażeń oraz nowego wariantu koronawirusa - omikronu, wiceszef resortu edukacji nie widzi powodu, aby odwoływać imprezy maturzystów.  

Przeczytaj więcej podobnych informacji z kraju na stronie głównej Gazeta.pl.

Jednak okazuje się, że większość Polaków uważa, że organizacja studniówki w styczniu nie jest bezpieczna. Z sondażu opublikowanego przez "Dziennik Gazeta Prawna" wyniki, że 59 proc. ankietowanych przez Ogólnopolskie Forum Nauczycieli i Dyrektorów uważa, że przeprowadzenie studniówki w bezpieczny sposób jest niemożliwe. 

Koronawirus w Polsce.Ponad 24 tys. zakażeń koronawirusem, zmarło ponad 660 osób

Więcej o: