Zamość. Szamotanina w centrum handlowym. Nie mieli masek, byli agresywni. Użyto paralizatora [WIDEO]

Szamotaniną, wyzwiskami i użyciem paralizatora zakończyła się interwencja policjanta i strażnika miejskiego w galerii handlowej w Zamościu. Powodem było agresywne zachowanie rodzeństwa, któremu mundurowi kazali nałożyć maseczki. 31-latce i 32-latkowi postawiono zarzut czynnej napaści na policjanta.

Na nagraniu, które trafiło do mediów społecznościowych, widzimy interwencję policjanta i strażnika miejskiego wobec 31-letniej kobiety i 32-letniego mężczyzny. Na wideo widać między innymi, jak kobieta odpycha funkcjonariusza policji. Padają wyzwiska. Policjant w końcu psika w jej stronę gazem. Następnie na funkcjonariusza rzuca się mężczyzna. Po chwili zostaje obezwładniony. Z wideo wynika, że użyto wobec niego paralizatora. Interwencję można obejrzeć poniżej:

Zobacz wideo Zamość. Klienci sklepu nie mieli masek, później byli agresywni. Policjant użył gazu i paralizatora

Zamość. Policja użyła gazu i paralizatora wobec agresywnego rodzeństwa

Jak wyjaśnia w komunikacie starsza aspirant Dorota Krukowska-Bubiło, rzecznika zamojskiej policji, do zarejestrowanego zdarzenia doszło w sobotę w galerii handlowej w Zamościu. Interweniowano wobec rodzeństwa. "Policjant wspólnie z funkcjonariuszem straży miejskiej, idąc pasażem, zauważyli mężczyznę i towarzyszącą mu kobietę bez założonej maseczki. Zwrócili im uwagę, aby zasłonili usta i nos. Pomimo tego, że nie zostali ukarani mandatem, ani nawet wylegitymowani, zaczęli obrażać i wyzywać mundurowych" - czytamy w komunikacie. 

Tragiczny wypadek na terenie piaskowni. Nie żyje 27-letni kierowca quadaTragiczny wypadek na terenie piaskowni. Nie żyje 27-letni kierowca quada

Z komunikatu wynika, że mężczyzna założył maseczkę, którą dał mu ochroniarz. Po wejściu do sklepu wobec funkcjonariuszy kierowano wulgaryzmy.  

"W pewnym momencie rodzeństwo, widząc oczekujących przed sklepem funkcjonariuszy, szybkim krokiem ruszyło w ich kierunku. 32-latek rzucił się na policjanta, próbując uderzyć go pięścią w twarz. W wyniku ataku napastnika policjant upadł na bramkę antykradzieżową. W czasie interwencji mundurowy kilkukrotnie został uderzony przez niego w głowę. Ponieważ 32-latek nie chciał się uspokoić i w dalszym ciągu był agresywny, został użyty wobec niego paralizator" - podaje st. asp. Krukowska-Bubiło.

Mężczyzna notowany za znieważenie funkcjonariusza

Rzeczniczka policji podkreśla, że wobec mundurowych agresywnie zachowywała się też kobieta. Odpychała i szarpała policjanta. "Kobieta była nawet  siłą odciągana od mundurowego przez innego mężczyznę. Ponieważ prośby o zachowanie zgodne z prawem nie przyniosły rezultatu, wobec agresywnej 32-latki został użyty gaz" - czytamy. "Agresywne rodzeństwo zostało zatrzymane. Jak ustalili policjanci, mężczyzna już wcześniej był dwukrotnie notowany w policyjnych kartotekach za znieważenie funkcjonariusza. Całość z przebiegu tej  interwencji została zarejestrowana przez monitoring galerii, który został zabezpieczony" - podaje rzeczniczka KMP w Zamościu.

Rodzeństwu postawiono zarzuty czynnej napaści na policjanta, znieważenie oraz kierowanie gróźb uszkodzenia ciała i pozbawienia życia w celu zaniechania czynności służbowej. "Prokuratura Rejonowa w Zamościu i Komenda Miejska Policji w Zamościu wobec podejrzanego 32-latka wnioskują o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Dziś odbędzie się posiedzenie sądowe w tej sprawie" - informuje policja. Za czynną napaść na funkcjonariusza publicznego grozi do 10 lat więzienia. 

Zarzuty za antyszczepionkowe hasła na blokachZamość. Pisali o "fałszywej pandemii". Teraz grozi im nawet więzienie

Więcej o: