Ojciec Edward Konkol nie żyje. Zmarł w wieku 62 lat

Ojciec Edward Konkol zmarł w niedzielę w szpitalu w Białymstoku. Założyciel i szef Stowarzyszenia "Droga" miał 62 lata. Wcześniej duchowny został zawieszony przez zakon.

W niedzielę 12 grudnia po długiej i ciężkiej chorobie zmarł ojciec Edward Konkol. Założyciel Stowarzyszenia "Droga" miał 62 lata. Ostatnie miesiące spędził w szpitalu w Białymstoku. Informację o jego śmierci potwierdzili współpracownicy ze Stowarzyszenia "Droga".

Ojciec Edward Konkol nie żyje. Założyciel Stowarzyszenia "Droga" miał 62 lata

Jak podaje "Kurier Poranny", ojciec Edward Konkol był znanym duchownym - zwłaszcza na terenie Białegostoku i województwa podlaskiego. Duchowny był założycielem Stowarzyszenia "Droga", którego wolontariusze zajmowali się pomocom ubogim, bezdomnym i potrzebującym.  

Edward Konkol zmagał się również z wieloma chorobami. Ostatnie miesiące życia duchowny spędził głównie w szpitalach, w których był pod stałą opieką medyczną. Jak podaje "KP", stan księdza pogarszał się jednak z tygodnia na tydzień. Jak dodaje "Wyborcza", informacja o śmierci ojca Konkola została przekazana wiernym podczas niedzielnej mszy świętej.

Abp Stanisław Nowak nie żyje. Duchowny miał 86 latAbp Stanisław Nowak nie żyje. Duchowny miał 86 lat

W 2021 roku Edward Konkol został zawieszony. Powodem miały być oskarżenia ws. molestowania seksualnego

W październiku 2021 roku ojciec Edward Konkol został zawieszony przez zakon werbistów. Powodem było kościelne śledztwo dotyczące nadużyć seksualnych wobec młodych kobiet. Wówczas duchowny - ze względu na zły stan zdrowia - został przeniesiony do domu zakonnego, znajdującego się w województwie kujawsko-pomorskim.

Kuria Metropolitalna Białostocka poinformowała, że duchowny otrzymał "zakaz publicznych wystąpień, używania stroju duchownego poza wspólnotą zakonną, sprawowania funkcji kierowniczej w Stowarzyszeniu Pomocy 'Droga', publicznego sprawowania liturgii poza wspólnotą zgromadzenia".

Do sprawy odniósł się także rzecznik Polskiej Prowincji Misjonarzy Werbistów o. Andrzej Danilewicz. Przyznał on, że sygnały o rzekomych nadużyciach pojawiły się w 2021 roku. Zebrane materiały dowodowe zostały następnie przekazane do Watykanu. - Oskarżenia potraktowaliśmy bardzo poważnie i wdrożyliśmy wszelkie procedury przewidziane w takich przypadkach. Przeprowadziliśmy wstępne dochodzenie: wysłuchaliśmy świadków, spisaliśmy świadectwa osób, które czują się pokrzywdzone. Zebrane materiały przekazaliśmy do zarządu generalnego w Rzymie, a ten natychmiast do kongregacji w Stolicy Apostolskiej. Aktualnie czekamy na jej opinię i dalsze wytyczne - mówił w rozmowie z "Kurierem Porannym" o. Danilewicz.

W 2021 roku w prokuraturze nie toczyło się jednak żadne postępowanie wobec duchownego. Werbiści nie złożyli bowiem doniesienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. - W świetle oceny prawników, jeśli oskarżenia pod adresem ojca Edwarda okażą się wiarygodne i dopuścił się on grzechu, będą to w dużej mierze kwestie moralne, co do których powinien wypowiedzieć się Kościół, a nie państwo i organy ścigania - wyjaśniał dziennikowi rzecznik.

Głos w sprawie zabrał wówczas także ojciec Konkol. "Nigdy nie było moim zamiarem ranienie drugiego człowieka. Choć słowa nie zawsze leczą rany, to wszystkich tych, którzy czują się zranieni - z serca przepraszam. Przez wiele lat wspólnie z przyjaciółmi, troszczyliśmy się o ludzi odrzuconych, ubogich, bezdomnych. Dziękuję za ten piękny i wartościowy czas" - napisał na Facebooku.  

Więcej informacji z Polski na stronie głównej Gazeta.pl.