Szczecin. Auto wjechało w sygnalizator świetlny. Ranne są cztery osoby, w tym niemowlę

W centrum Szczecina doszło w piątek do zderzenia dwóch aut. W wyniku tego jeden z samochodów wjechał w sygnalizator świetlny. Ucierpiały osoby stojące przy przejściu dla pieszych. Jak poinformowało pogotowie, ranne są cztery osoby, w tym niemowlę.
Zobacz wideo Jak wyglądają stosunki polsko-ukraińskie? Tusk: Kaczyński zdradził Ukrainę

Do zdarzenia doszło w piątek 10 grudnia około godziny 11 na placu Żołnierza Polskiego w Szczecinie.

- Według bardzo wstępnych informacji kierująca mercedesem wjechała na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Uderzyła w toyotę. Siła uderzenia była tak duża, że samochód zatrzymał się na sygnalizatorze - poinformował portal gs24.pl sierż. szt. Paweł Pankau ze szczecińskiej policji. Ucierpiały osoby stojące przy przejściu dla pieszych. 

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Władimir Putin podczas wideokonferencji z Joe BidenemJoe Biden i Władimir Putin rozmawiali on-line ponad dwie godziny [ZDJĘCIA]

Wypadek w Szczecinie na placu Żołnierza Polskiego. Ranne cztery osoby, w tym niemowlę

Siła uderzenia samochodu była tak duża, że powaliła sygnalizator świetlny, który przewrócił się na pieszych, stojących obok niego. - Na miejscu były trzy nasze zespoły, trzy osoby zabrano do szpitala - mówi Paulina Heigel z WSPR w Szczecinie. - Poszkodowani to: roczna dziewczynka bez obrażeń, ale zabrana do szpitala na badania lekarskie, kobieta w wieku około 60 lat z urazem głowy i około 80-letni mężczyzna z urazem wielonarządowym, ale przytomny - dodała. Pod obserwacją lekarzy jest również kobieta, która spowodowała wypadek.

Zmarł Janusz SzostakJanusz Szostak nie żyje. Dziennikarz badał m.in. sprawę Iwony Wieczorek

Więcej o: