Zapaść psychiatrii dziecięcej. Na oddziałach brakuje miejsc, lekarze alarmują. "Zagrożenie życia"

Oddziały psychiatryczne dla dzieci i młodzieży są przepełnione. Większość placówek, jak wynika z sondy przeprowadzonej przez dziennikarzy "Dziennika Gazety Prawnej", jest obłożona ponad stan. - Konieczność odroczenia przyjęcia stanowi bezpośrednie zagrożenie życia, powoduje frustrację lekarzy, dylematy etyczne oraz obawy o konsekwencje prawne - podkreśla w "DGP" dr n. med. Mirosław Dąbkowski z Torunia.

Dziennikarze "Dziennika Gazety Prawnej" zapytali oddziały psychiatryczne w Warszawie, Toruniu, Krakowie, Gdańsku, Lublinie, ilu pacjentów są w stanie przyjąć. Wszystkie odpowiedziały, że żadnego. W większości liczba pacjentów już teraz przekracza liczbę dostępnych miejsc. - Konieczność odroczenia przyjęcia stanowi bezpośrednie zagrożenie życia, powoduje frustrację lekarzy, dylematy etyczne oraz obawy o konsekwencje prawne - przyznaje w "DGP" dr n. med. Mirosław Dąbkowski, psychiatra z Torunia. 

Zobacz wideo Policjanci reanimowali pasażera warszawskiego autobusu

Psychiatria dziecięca. Na oddziałach nie ma miejsc. "Sytuacja pogorszyła się od września"

Sytuacja powoduje, że placówki muszą wypisywać pacjentów przed wystarczającą poprawą ich stanu zdrowia, ponieważ miejsc potrzebują kolejne osoby.  Dziennik przywołuje opinię szefowej Klinicznego Oddziału Psychiatrii dla Dzieci i Młodzieży w Łańcucie. Jak podaje, od początku 2021 roku widać lawinowy wzrost dzieci i młodzieży, wymagających pilnej hospitalizacji. 

Depresja. Zdjęcie ilustracyjneKobiety z letalną wadą płodu zgłaszają się do psychiatrów. "Myśli samobójcze"

- Sytuacja się pogorszyła od września, czyli wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego. Od tego czasu mamy wciąż pacjentów nad stan. Głównie na oddziale dla młodzieży - mówi z kolei Magdalena Knop z placówki "Zdroje" w Szczecinie.

Także w I Klinice Psychiatrii, Psychoterapii i Wczesnej Interwencji w Lublinie nie ma miejsc. - Osoby zgłaszające się do przyjęcia na oddział są wpisywane w kolejkę oczekujących na podstawie skierowania. Ta liczy zazwyczaj ok. 20-30 osób i większość w niej stanowią dziewczynki. Powoduje to, że czas przyjęcia na oddział wynosi około dwóch, trzech miesięcy w przypadku dziewczynek oraz ok. miesiąca w przypadku chłopców - stwierdza profesor Hanna Karakuła-Juchnowicz, kierowniczka placówki. 

Szpital / zdjęcie ilustracyjnePsychiatra o frustracji i zmęczeniu medyków. "Trauma jest nie do opisania"

Ministerstwo Zdrowia, jak czytamy w artykule, twierdzi, że zna sytuację w psychiatrii dziecięcej. Na program wsparcia oddziałów w latach 2022-2023 ma przeznaczyć 80 mln zł. Ma zostać wzmocniona także pomoc ambulatoryjna.  "Część lokalnych ośrodków opieki środowiskowej już działa. Jednak nasi rozmówcy, również ze strony decydentów, przyznają, że nie wszystkie są w pełni profesjonalne. Potrzeba na to jeszcze kilku lat. A pomoc - jak podkreślają nasi rozmówcy - jest potrzebna natychmiast" - czytamy w gazecie. 

Więcej o: