Dzięki himalaistom udało się sprowadzić do Krakowa dwie Afganki. "W kraju nie miałybyśmy przyszłości"

Do Krakowa trafiły dwie alpinistki, które po przejęciu władzy w Afganistanie przez talibów uciekły do Pakistanu. Kobiety udało sprowadzić się do Polski dzięki polskim himalaistom oraz Polskiej Misji Medycznej. Jak przyznają, chciałyby zostać w Polsce na dłużej.

W poniedziałek Polska Misja Medyczna podsumowała akcję Himalaiści dla Afganistanu. W jej ramach prowadzono zbiórkę pieniędzy na zakup m.in. leków i sprzętu medycznego dla mieszkańców Afganistanu, którzy ucierpieli w związku z przejęciem władzy przez talibów. 

Zobacz wideo Pasławska o Warsaw Summit: PiS szuka przyjaciół nie tam, gdzie trzeba

Himalaiści pomogli sprowadzić Afganki do Krakowa

Grupa himalaistów, która zaangażowała się w akcję, postanowiła zaprosić do Polski trzy młode himalaistki - Shahidę, Sarę i Asmę. Jak opisuje "Gazeta Krakowska", w ramach warsztatów prowadzonych przez amerykańską organizację Ascend kobiety szkolił Łukasz Kocewiak. Jak na razie do Polski udało się sprowadzić siostry - 21-letnią Sarę i 19-letnią Asmę. Ich koleżanka Shahida ma do nich dołączyć.

- Tęsknię za rodziną, przyjaciółmi, ale teraz nie wyobrażam sobie powrotu - powiedziała cytowana w TVN24 Asma. 

Okładka magazynu z portretem Sharbat GuliSłynna "afgańska dziewczyna" ewakuowana z kraju. Zamieszkała w Europie

"To kraj, w którym nie miałybyśmy przyszłości"

- Bardzo byśmy chciały wrócić, bo tam mamy znajomych, przyjaciół i rodzinę, ale teraz jest tam bardzo niebezpiecznie, kobiety nie mają właściwie żadnych praw, nie mogą chodzić do szkoły, uprawiać sportu, chodzić do pracy, nie mogą się rozwijać. Nie mogą też się leczyć, ponieważ oddziały szpitalne dla kobiet zostały zamknięte. Kobietom wolno tylko rodzić, wychowywać dzieci oraz zajmować się domem. Obecnie to kraj, w którym nie miałybyśmy przyszłości - dodała jej siostra Sara, którą cytuje "Gazeta Krakowska". 

Asma studiowała w Kabulu rusycystykę, natomiast Sara anglistykę. Gdy talibowie przejęli władze w kraju, uciekły do Pakistanu. Tam udało im się uzyskać możliwość wjazdu do Polski. 

Afganistan. 'The Times of Israel': Rodzice, których nie stać na jedzenie, sprzedają swoje córki (zdjęcie ilustracyjne)Afganistan. Rodzice, których nie stać na jedzenie, sprzedają swoje córki

Obie kobiety przyznają, że chciałyby kontynuować w Polsce naukę w zakresie himalaizmu. Wiza kończy im się 25 grudnia, ale jest już zapowiedź działań, dzięki którym himalaistki będą mogły zostać w Polsce dłużej. - Organizacje i himalaiści, którzy brali udział w zaproszeniu tych trzech Afganek do Polski, zrobią wszystko, aby dziewczyny zostały w Polsce legalnie. Dziewczyny chciałyby kontynuować naukę, sprawdzimy, czy jest możliwość zapisania ich na studia w Krakowie, tak aby mogły zalegalizować swój pobyt jako studentki. Mamy nadzieję, że wszystkie wysiłki poczynione ku temu, by zostały legalnie w Polsce się opłacą co będzie z korzyścią dla Shahidy, Sary i Asmy - powiedziała cytowana przez "Gazetę Krakowską" Małgorzata Olasińska-Chart z Polskiej Misji Medycznej. 

Więcej o: