W szpitalu w Hajnówce zmarła 38-letnia Kurdyjka, uratowana wcześniej z lasu. Osierociła pięcioro dzieci

Jak informuje reporter radia TOK FM, w szpitalu w Hajnówce zmarła 38-letnia Avin Ifran Zahir. Kurdyjkę uratowali wcześniej wolontariusze Grupy Granica oraz Medycy na granicy. Kobieta osierociła pięcioro dzieci.

Kobieta do hajnowskiego szpitala trafiła 12 listopada prosto z Puszczy Białowieskiej. 38-latka była w ciąży - podaje TOK FM. Odnaleźli ją działacze Grupy Granica, a pomocy medycznej udzielili Medycy na granicy. Po kilku dniach Kurdyjka z Iraku poroniła.

Straż Graniczna (zdjęcie ilustracyjne)Polacy ocenili działania Straży Granicznej na granicy z Białorusią [SONDAŻ]

Nie żyje 38-letnia Kurdyjka. Osierociła pięcioro dzieci

"W szpitalu w Hajnówce zmarła Avin Ifran Zahir, 38-letnia iracka Kurdyjka. Tam też, kilka tygodni temu poroniła, w 24 tygodniu ciąży, syna. Osierociła pięcioro dzieci. Rodzinę z lasu uratowała Grupa Granica i Medycy na granicy" - podał w niedzielę rano Jakub Medek, dziennikarz TOK FM. W kolejnym wpisie reporter relacjonuje, że po odnalezieniu kobiety "Straż Graniczna pozwoliła ją zabrać do szpitala a jej męża i dzieci do ośrodka". "Brata męża jednak wypchnęła natychmiast za płot. Pytanie, czy teraz taki sam los spotka męża i dzieci" - czytamy we wpisie. 

Zobacz wideo Koniec fotowoltaiki w Polsce? Małgorzata Tracz: Nie jest to dobra ustawa

Informację o śmierci Kurdyjki potwierdziła w TVN24 rzeczniczka podlaskiego Straży Granicznej major Katarzyna Zdanowicz.  Mąż kobiety i jej dzieci (w wieku od siedmiu do 16 lat) przebywają w ośrodku białostockiej Fundacji Dialog. Mężczyzna, jak podaje TOK FM, jest w złym stanie psychicznym. 

- Mąż był przywożony do swojej żony do szpitala. Rodzina miała możliwość pożegnania się ze swoją mamą i żoną. Te osoby w ramach pomocy instytucjonalnej zostały przekazane Fundacji Dialog, jest to ośrodek otwarty, gdzie osoby te oczekiwały na to, co się wydarzy. Z informacji, jakie posiadam, chcą oni wrócić do Iraku. Będzie prowadzone postępowanie administracyjne w tej sprawie - powiedziała w TVN24 major Zdanowicz.

Migrancie przy punkcie granicznym w Kuźnicy (zdjęcie ilustracyjne)SG o kolejnym incydencie na granicy. "Migranci mają nową lokalizację"

Więcej o: