Zatoka Gdańska. Pijany kapitan i oficerowie na pokładzie rosyjskiego statku. Interweniowały służby

Straż Graniczna i służby morskie przechwyciły rosyjski statek handlowy, którego kapitan i dwóch oficerów byli pijani - podaje RMF FM.
Zobacz wideo Eemslift Hendrika. Akcja ratunkowa

Do groźniej sytuacji doszło w nocy z piątku na sobotę w Zatoce Gdańskiej. Jak informuje RMF FM, ważący prawie osiem tysięcy ton (licząc bez ładunku) rosyjski statek zboczył z toru wodnego. Co więcej, załoga statku nie odpowiadała na wezwania służb i kapitana portu.

30. urodziny Radia MaryjaSzczyt czwartej fali pandemii. A Rydzyk zaprasza do Torunia tłumy

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Zatoka Gdańska. Pijana załoga statku

Rozgłośnia podkreśla, że dopiero kiedy znajdował się na wysokości Wyspy Sobieszewskiej, półtora kilometra od brzegu, udało się nawiązać kontakt z załogą i zawrócić statek na kotwicowisko. Gdy na pokład weszli strażnicy graniczni, okazało się, że załoga jest pijana. "1 promil u kapitana, po 1,5 u dwóch oficerów - w takim stanie była załoga rosyjskiego statku handlowego, który w nocy zszedł z toru wodnego w Zatoce Gdańskiej. Długo nie było z nimi kontaktu" - przekazał dziennikarz RMF FM Paweł Balinowski. Na pokładzie znajdowali się Rosjanie.

- 30 lat pracuję i czegoś takiego nie widziałem - powiedział dziennikarzowi oficer SAR. O groźniej sytuacji poinformowane zostały policja i prokuratura.

Karetka pogotowia - zdjęcie ilustracyjneJelenia Góra. Atak nożownika w centrum handlowym. Jedna osoba w szpitalu

Więcej o: