Janowiec. 10-latek uratował rodzinę z pożaru. "Obudził się, słysząc trzask ognia"

Pożar domu w pobliżu Janowca (na Lubelszczyźnie) jako pierwszy zauważył w nocy 10-letni syn właściciela. Gdy wyrwał go ze snu trzask ognia, pobiegł szybko obudzić pozostałych domowników. To uratowało im życie.
Zobacz wideo Autokar stanął w płomieniach w centrum Tomaszowa Lubelskiego. Podróżowało nim 31 osób

Ogień zwrócił uwagę także przejeżdżającego w pobliżu płonącego domu 45-letniego mężczyzny, który natychmiast zawiadomił służby. Po ugaszeniu ognia przez strażaków policja dokonała oględzin. Trwa ustalanie przyczyn pożaru.

Petuniabukta, Spitsbergen. Ślady odciśnięte w podmokłej tundrze. Trudno określić, sprzed jakiego okresu pochodzą, ale są to lata.Resztki. Tu mogła się wydarzyć arktyczna gorączka surowcowa. To jej pozostałości

Oblasy. 10-latek uratował rodzinę. Obudził wszystkich, gdy zauważył pożar domu

W nocy ze środy na czwartek (z 1 na 2 grudnia) dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Puławach (woj. lubelskie) otrzymał zgłoszenie dotyczące pożaru domu jednorodzinnego we wsi Oblasy w gminie Janowiec. Na miejsce zdarzenia skierował zastępy państwowej straży pożarnej oraz ochotników z Oblas i okolicznych miejscowości, którzy ugasili ogień. Spalił się dach budynku oraz garaż, wraz ze wszystkimi znajdującymi się w nim rzeczami.

Więcej aktualnych informacji z kraju przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Aleksandrów Łódzki. Podpalił samochody i dom, chciał zabić rodzeństwo. Tragedii zapobiegł kotPodpalił samochody i dom, chciał zabić rodzeństwo. Tragedii zapobiegł kot

Pożar domu jednorodzinnego w gminie Janowiec. Nikomu nic się nie stało

Jako pierwszy ogień zauważył 10-letni syn właściciela domu. - Chłopiec obudził się, słysząc trzask ognia. Gdy zorientował się, że pali się dom, natychmiast obudził rodziców oraz rodzeństwo - poinformowała podkomisarz Ewa Rejn-Kozak z puławskiej komendy. W rozmowie z RMF FM funkcjonariuszka dodała, że pokój chłopca znajdował się najbliżej płonącego garażu, co wybudziło go ze snu. Poza 10-latkiem w budynku znajdowało się także dwoje jego rodzeństwa, w tym roczne dziecko.

Pożar zauważył także 45-letni mieszkaniec gminy Puławy, który akurat przejeżdżał obok płonącego domostwa. Mężczyzna natychmiast powiadomił służby i pobiegł pomóc rodzinie w ewakuacji. Wszystkim udało się bezpiecznie opuścić budynek i schronić u sąsiadów. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Więcej o: