Kłodzko. Ksiądz woził ministrantów w bagażniku. Policja i prokuratura odmówiły śledztwa

Nie będzie śledztwa ws. przewożenia czterech ministrantów w bagażniku auta przez księdza Mateusza U., bo "brakuje znamion czynu zabronionego". Do zdarzenia doszło jeszcze w 2015 roku w Kłodzku (woj. dolnośląskie). Tamtejszy Sąd Rejonowy zainteresował się sprawą dwa miesiące temu, podczas badania materiałów dowodowych w innej sprawie.
Zobacz wideo Dlaczego księża milczą w sprawach patologii w Kościele?

We wrześniu tego roku wałbrzyska „Wyborcza" informowała, że Sąd Rejonowy w Kłodzku uniewinnił księdza Mateusza U. z zarzutów pedofilii oraz znęcania się nad dwoma ministrantami.

Później jednak, po analizie zgromadzonych materiałów, to właśnie kłodzki sąd doniósł do prokuratury, że ksiądz Mateusz U. woził ministrantów w bagażniku, czym mógł ich narazić na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

1 grudnia dziennik przekazał, że śledztwa w tej sprawie jednak nie będzie.

Świetlisty krzyż w parafii pw. św. Andrzeja Boboli w LublinieLublin. Ogromny podświetlany krzyż oślepia mieszkańców osiedla [ZDJĘCIA]

Kłodzko. Ksiądz woził ministrantów w bagażniku, ale prokuratura nie zajmie się sprawą

Jak czytamy w "GW", w 2015 roku dwie rodziny wraz z dziećmi oraz ksiądz Mateusz U. byli wspólnie w restauracji McDonald's w Kłodzku. W pewnym momencie czterej chłopcy weszli dla zabawy do bagażnika samochodu duchownego. Ten zamknął auto i odjechał - z ministrantami w środku. Podróż trwała kilka minut.

W październiku tego roku doniesienie w tej sprawie do prokuratury złożył Sąd Rejonowy w Kłodzku, który wcześniej uniewinnił duchownego z zarzutów dotyczących przestępstw seksualnych. - Zawiadomienie dotyczy narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - wyjaśniała rzeczniczka świdnickiego Sądu Okręgowego Marzena Rusin-Gielniewska.

W połowie listopada kłodzka policja odmówiła jednak wszczęcia dochodzenia w tej sprawie, co zatwierdziła także prokuratura - czytamy w dzienniku. Jak uznano, w sprawie "brak znamion czynu zabronionego". Decyzja jest nieprawomocna, a matka dwóch z chłopców zapowiedziała w rozmowie z gazetą złożenie zażalenia.

Więcej informacji z kraju przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Ksiądz (zdjęcie ilustracyjne)Sąd zażądał akt byłego księdza oskarżonego o gwałty. Kuria odpowiedziała

Sprawa ks. Mateusza U. Do Sądu Okręgowego trafiły apelacje

Tymczasem do świdnickiego Sądu Okręgowego trafiły apelacje ws. uniewinnienia ks. Mateusza U. w sprawie "innych czynności seksualnych". Barbara Chrobak z Państwowej Komisji ds. Pedofilii domaga się pięciu lat więzienia dla księdza. Druga apelacja dotyczy prywatnego aktu oskarżenia wniesionego przez rodziców jednego z ministrantów. Wrocławska kuria zgłosiła natomiast sprawę do Watykanu.

Więcej o: