Pogrzeb Ahmeda w Bohonikach - uchodźcy, który zginął na granicy. "Musimy prosić Boga o wybaczenie"

W poniedziałek odbył się pierwszy w Polsce pogrzeb uchodźcy, który zginął w wyniku sytuacji na polsko-białoruskiej granicy. Ciało 24-letniego Syryjczyka Ahmeda złożono w grobie w Bohonikach (woj. podlaskie), znajdujących się między Sokółką a granicą z Białorusią. W ostatnim pożegnaniu uczestniczyła lokalna społeczność muzułmańska, która zorganizowała ostatnie pożegnanie tragicznie zmarłego migranta.

W poniedziałek 15 listopada w meczecie w Bohonikach w gminie Sokółka na Podlasiu odbył się pierwszy w Polsce pogrzeb uchodźcy, który zmarł na polsko-białoruskiej granicy. - To nasz obowiązek. Musimy prosić Boga o wybaczenie dla niego - mówił w rozmowie z RMF FM jeden z uczestników ceremonii.

Zobacz wideo Służby białoruskie korzystają z zielonego lasera

Pogrzeb uchodźcy w Bohonikach. 24-letni Ahmed zginął na granicy polsko-białoruskiej

W poniedziałek w Bohonikach na Podlasiu odbył się pogrzeb 24-letniego Syryjczyka Ahmeda - ofiary konfliktu na granicy polsko-białoruskiej. Jak poinformowała Wirtualna Polska, mężczyzna zginął miesiąc temu. Najprawdopodobniej przyczyną jego śmierci było utonięcie - informację taką podał polski fotograf Maciej Moskwa. O pochówku młodego mężczyzny została poinformowana także jego rodzina z Syrii.

Mateusz Morawiecki na granicy polsko-białoruskiejPremier na granicy. "Jest poszukiwanie słabych punktów" [ZDJĘCIA]

"Zgodnie z zasadami Islamu, zmarły powinien zostać pochowany jak najszybciej od chwili śmierci (najlepiej w ciągu 24 godzin). Ciało powinno zostać obmyte i zawinięte w całun. W tym przypadku - z uwagi na stan, w jakim znajdują się zwłoki - nie będzie to możliwe. Ciało Ahmeda zostanie złożone w trumnie" - poinformowała na Facebooku dziennikarka Małgorzata Wach, przed uroczystościami pogrzebowymi. 

Pogrzeb uchodźcy na Podlasiu. W ostatniej drodze towarzyszyła mu lokalna społeczność muzułmańska

W ostatnim pożegnaniu 24-letniego migranta z Syrii uczestniczyli między innymi przewodniczący Zarządu Muzułmańskiej Gminy Wyznaniowej Bohoniki wraz z jej członkami. Za usługi pogrzebowe odpowiada prywatny zakład z Sokółki. Z komunikatu dziennikarki Małgorzaty Wach wynika, że pogrzeb zorganizowany jest bezpłatnie.

Maciej Moskwa podał natomiast, że rodzina i przyjaciele zmarłego oglądali ceremonię pogrzebową za pośrednictwem telefonu, który trzymał jeden z mieszkańców Podlasia. Fotograf dodał, że pogrzeb dotyczył uchodźcy, który miesiąc temu utonął w Bugu. "Według relacji towarzyszącego mu w podróży przyjaciela, do wejścia do rzeki zmusili ich białoruscy pogranicznicy. Ahmad nie potrafił pływać, utonął" - pisze Moskwa. 

Z nieoficjalnych ustaleń WP.pl wynika, że część ciał zmarłych migrantów została przekazana rodzinom, jednak informacja ta nie została oficjalnie przekazana opinii publicznej. W komentarz w tej sprawie prosimy Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Uchodźcy na granicyBiałoruś. Ciężarówki zwożą gruz i kamienie

*****

Apel Granica

Aktualny kryzys migracyjny wywołał i eskaluje reżim Aleksandra Łukaszenki i podległe mu służby. Celem tych działań jest destabilizacja sytuacji w Polsce, wywarcie politycznego nacisku na całą Unię Europejską. W obliczu realnej groźby pogorszenia sytuacji na polsko-białoruskiej granicy publikujemy:

"Apel Grupy Granica o utworzenie korytarza humanitarnego

W związku z rosnący ryzykiem eskalacji przemocy na granicy polsko-białoruskiej Grupa Granica wystosowała apel do instytucji krajowych i międzynarodowych, w tym ONZ, Rzecznika Praw Obywatelskich czy OBWE. Działacze apelują o monitorowanie sytuacji i wywieranie nacisku na polskie władze, aby te natychmiast zapewniły na granicy pomoc humanitarną i medyczną. Zaapelowano również do rządu o utworzenie korytarza humanitarnego.

Przeczytaj więcej informacji o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej na stronie głównej Gazeta.pl.

Zamiast nielegalnych wywózek, przemocy i ignorowania kryzysu humanitarnego domagamy się ochrony życia i zdrowia, sprzeciwu wobec tortur oraz ochrony i respektowania praw osób migrujących. Mamy jako państwo obowiązek zapewnić pomoc osobom wykorzystywanym przez reżim Łukaszenki - ochronę międzynarodową dla osób uciekających przed przemocą, prześladowaniami czy wojną, a dla pozostałych bezpieczny powrót do domu. To nie tylko nakaz moralny, ale też obowiązek wynikający z prawa międzynarodowego.

W obliczu realnej groźby eskalacji sytuacji na granicy apelujemy do rządzących oraz do Straży Granicznej, MSWiARP oraz Wojsk Obrony Terytorialnej o przestrzeganie podstawowych zasad humanitaryzmu, podjęcie działań mających na celu ratowanie życia i zdrowia osób migrujących, czyli kobiet, dzieci, osób starszych i mężczyzn, które uciekają z krajów objętych konfliktami, prześladowaniami i destabilizacją.

Na granicy Polski nie może dochodzić do przemocy ani przypadków naruszenia praw człowieka, które obserwujemy od tygodni. Bezpieczna granica to taka, na której osoby migrujące mogą liczyć na ochronę. To taka, na której nikt nie umiera".

Więcej o: