"Nieszczęśliwe zdarzenie" na granicy. Nie żyje polski żołnierz

W dniu 13 listopada doszło do nieszczęśliwego zdarzenia, w wyniku którego śmierć poniósł żołnierz - czytamy w oświadczeniu Dowódcy 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej. Jak podkreślono, według wstępnych ustaleń, doszło do wystrzału z broni służbowej.

Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę 13 listopada przy granicy polsko-białoruskiej. "Czynności wyjaśniające w sprawie prowadzi Żandarmeria Wojskowa przy współudziale Prokuratury z Białegostoku" - czytamy w oświadczeniu dowódcy 17 Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej.

Andrzej Duda i Mariusz BłaszczakKryzys na granicy. Polacy podzieleni w ocenie działań rządu

Według wstępnych ustaleń doszło do wystrzału z broni służbowej, w wyniku którego nastąpiła śmierć żołnierza. Podkreślono również, że w zdarzeniu nie uczestniczyły osoby trzecie. Żołnierz przebywał na granicy od ponad tygodnia.

Pełnił służbę w ramach odwodu, tj. nie realizował zadań bezpośrednio przy granicy

- czytamy w oświadczeniu. Wojskowy, jak zapewniono, nie miał kontaktu z migrantami. Kondolencje na Twiterze przekazał Stanisław Żaryn, rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych. "Bardzo smutna wiadomość. Żołnierz zmarł w czasie pełnienia służby. Wyrazy współczucia dla najbliższych" - czytamy.

Obecnie przy granicy z Białorusią służy ponad 15 tys. funkcjonariuszy i żołnierzy. Są to zarówno funkcjonariusze Straży Granicznej, jak i Wojska Obrony Terytorialnej oraz Policja. Sytuacja robi się coraz bardziej napięta. Według MON na granicę przyjeżdża też coraz więcej żołnierzy białoruskich. 

Również Polacy przygotowują się do dalszej ewentualnej eskalacji konfliktu. "73 kontenery mieszkalne dla żołnierzy pełniących służbę na granicy polsko - białoruskiej zostaną dziś dostarczone w rejon Michałowa. Transport kontenerów przekazanych przez Agencję Rezerw Strategicznych realizują żołnierze" - informuje MON na Twiterze.

Więcej informacji o kryzysie na granicy znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Służby białoruskie korzystają z zielonego lasera

Apel Grupy Granica o utworzenie korytarza humanitarnego

Aktualny kryzys migracyjny wywołał i eskaluje reżim Aleksandra Łukaszenki i podległe mu służby. Celem tych działań jest destabilizacja sytuacji w Polsce, wywarcie politycznego nacisku na całą Unię Europejską. W obliczu realnej groźby pogorszenia sytuacji na polsko-białoruskiej granicy publikujemy apel Grupy Granica o utworzenie korytarza humanitarnego

W związku z rosnący ryzykiem eskalacji przemocy na granicy polsko-białoruskiej Grupa Granica wystosowała apel do instytucji krajowych i międzynarodowych, w tym ONZ, Rzecznika Praw Obywatelskich czy OBWE. Działacze apelują o monitorowanie sytuacji i wywieranie nacisku na polskie władze, aby te natychmiast zapewniły na granicy pomoc humanitarną i medyczną. Zaapelowano również do rządu o utworzenie korytarza humanitarnego.

Zamiast nielegalnych wywózek, przemocy i ignorowania kryzysu humanitarnego domagamy się ochrony życia i zdrowia, sprzeciwu wobec tortur oraz ochrony i respektowania praw osób migrujących. Mamy jako państwo obowiązek zapewnić pomoc osobom wykorzystywanym przez reżim Łukaszenki - ochronę międzynarodową dla osób uciekających przed przemocą, prześladowaniami czy wojną, a dla pozostałych bezpieczny powrót do domu. To nie tylko nakaz moralny, ale też obowiązek wynikający z prawa międzynarodowego.

W obliczu realnej groźby eskalacji sytuacji na granicy apelujemy do rządzących oraz do Straży Granicznej, MSWiARP oraz Wojsk Obrony Terytorialnej o przestrzeganie podstawowych zasad humanitaryzmu, podjęcie działań mających na celu ratowanie życia i zdrowia osób migrujących, czyli kobiet, dzieci, osób starszych i mężczyzn, które uciekają z krajów objętych konfliktami, prześladowaniami i destabilizacją. Na granicy Polski nie może dochodzić do przemocy ani przypadków naruszenia praw człowieka, które obserwujemy od tygodni. Bezpieczna granica to taka, na której osoby migrujące mogą liczyć na ochronę. To taka, na której nikt nie umiera.

Więcej o: