Piła. Pijany przeleciał przez rondo, z podwozia aż poszły iskry. Zatrzymał się na autach na parkingu

Kierowca przeleciał przez rondo w Pile, staranował wjazd na posesję i zatrzymał się dopiero po zderzeniu ze stojącymi na parkingu samochodami dostawczymi. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu.

Do zdarzenia doszło 11 listopada. Polsat News informuje, że 34-letni kierowca był nietrzeźwy i nie dostosował prędkości jazdy do warunków. Swoim osobowym daewoo najpierw staranował znak drogowy, po chwili wybił się i przeleciał nad rondem. Następnie wbił się w bramę na posesję firmy serwisującej pojazdy ciężarowe. Po kilkuset metrach zatrzymał się na zaparkowanych samochodach dostawczych.

Policja podała, że kierowca był wcześniej karany za jazdę po alkoholu i nie miał ważnych badań technicznych auta.

Nagranie ze zdarzenia udostępnił szef firmy, na której parkingu wylądował samochód: 

Więcej informacji z kraju znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Słynny "lot" nad pomnikiem Jana Pawła II

Bodaj najsłynniejszy "lot" nad rondem odbył się w Rąbieniu (woj. łódzkim) - sprawę opisywały nawet zagraniczne media. 12 kwietnia 2020 roku pijany kierowca wjechał rozpędzonym suzuki na nasyp ronda, po czym wybił się w górę i przeleciał ponad 60 metrów. Ściął wierzchołek sosny i dosłownie przefrunął nad posągiem Jana Pawła II. Następnie spadł na dziedziniec kościoła, uderzając w budynku.

W lipcu tego roku mężczyzna, który doprowadził do wypadku, sam zaproponował dla siebie karę, a sąd na to przystał. 41-latek dostał wyrok roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz grzywnę.

Więcej o: