Kryzys na granicy. Polacy podzieleni w ocenie działań rządu. Co czwarta osoba nie ma zdania

39 proc. Polaków oceniło pozytywnie działania rządu prowadzone przez służby państwa na granicy z Białorusią - wynika z sondażu przeprowadzonego przez portal rp.pl. Innego zadania było 36 proc. badanych. Aż co czwarty Polak nie miał w tej kwestii zdania.

Sondaż przeprowadziło SW Research dla portalu rp.pl. Uczestników spytano, jak oceniają działania polskiego rządu w związku z sytuacją na granicy z Białorusią. 39 proc. respondentów oceniło te działania pozytywnie, 36 proc. ankietowanych oceniło je negatywnie, a 25 proc. nie ma zdania w tej kwestii - wynika z badania, przeprowadzanego 9 i 10 listopada br.  Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Marsz migrantów wzdłuż ogrodzenia na granicy polsko-białoruskiej

Kryzys na granicy

Od kilku miesięcy białoruski reżim Alaksandra Łukaszenki sprowadza do swojego kraju migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, by siłą przewozić ich na granicę z Polską, która jest granicą Unii Europejskiej. W ocenie polskiego rządu to odwet za sankcje nałożone na Białoruś i wsparcie białoruskiej opozycji. W ostatnich dniach kryzys ten się nasilił - białoruskie służby przywiozły na granicę Polski w rejonie Kuźnicy kilka tysięcy osób. Poniżej tylko niektóre informacje z ostatnich dwóch dni:

  • SG pokazuje kolejne nagranie. Znów użyto lasera. Więcej możesz przeczytać TU
  • Litewskie służby: Grupa migrantów idzie w kierunku PolskiWięcej możesz przeczytać TU
  • Żaryn: Na granicy rozpuszczane są plotki o akcji 15 listopada. Więcej możesz przeczytać TU
  • Monachium chce przyjąć migrantów z granicy. Więcej możesz przeczytać TU

Od 2 września w związku z presją migracyjną w 183 miejscowościach województw podlaskiego i lubelskiego przylegających do granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy. Na odcinku granicy z Białorusią w ciągu pierwszego półrocza 2022 roku ma powstać zapora. Do strefy nie mogą wjeżdżać dziennikarze. 

Polski rząd podjął też działania dyplomatyczne w krajach, z których pochodzą imigranci docierający do Polski. W ich wyniku m.in. w Iraku zamknięto konsulaty Białorusi w Bagdadzie i Irbilu.

Po groźbie unijnych sankcji linie Turkish Airlines, ale i białoruskie linie Belavia wprowadziły zakaz sprzedaży biletów na loty do Mińska dla obywateli Iraku, Syrii i Jemenu. Z kolei syryjskie Cham Wings zawieszają połączenia lotnicze z Mińskiem.  

Linie Belavia ogłosiły decyzję dotyczącą pasażerów z Bliskiego WschoduLinie Belavia nie będą wpuszczać obywateli Iraku, Syrii i Jemenu

Organizacje broniące praw człowieka oskarżają z kolei polskie władze o "wypychanie" (tzw. push-backi) migrantów,  którzy przekroczą granicę Białorusi z Polską z powrotem na linię granicy. Stosowanie push-backów przez polskich pograniczników potwierdzają nagrania.

Migranci w okolicach granicy (zdjęcie ilustracyjne)Andrzej Duda podpisał tzw. ustawę wywózkową. Legalizacja push-backów

Apel Grupy Granica o utworzenie korytarza humanitarnego

Aktualny kryzys migracyjny wywołał i eskaluje reżim Aleksandra Łukaszenki i podległe mu służby. Celem tych działań jest destabilizacja sytuacji w Polsce, wywarcie politycznego nacisku na całą Unię Europejską. W obliczu realnej groźby pogorszenia sytuacji na polsko-białoruskiej granicy publikujemy apel Grupy Granica o utworzenie korytarza humanitarnego

W związku z rosnący ryzykiem eskalacji przemocy na granicy polsko-białoruskiej Grupa Granica wystosowała apel do instytucji krajowych i międzynarodowych, w tym ONZ, Rzecznika Praw Obywatelskich czy OBWE. Działacze apelują o monitorowanie sytuacji i wywieranie nacisku na polskie władze, aby te natychmiast zapewniły na granicy pomoc humanitarną i medyczną. Zaapelowano również do rządu o utworzenie korytarza humanitarnego.

Zamiast nielegalnych wywózek, przemocy i ignorowania kryzysu humanitarnego domagamy się ochrony życia i zdrowia, sprzeciwu wobec tortur oraz ochrony i respektowania praw osób migrujących. Mamy jako państwo obowiązek zapewnić pomoc osobom wykorzystywanym przez reżim Łukaszenki - ochronę międzynarodową dla osób uciekających przed przemocą, prześladowaniami czy wojną, a dla pozostałych bezpieczny powrót do domu. To nie tylko nakaz moralny, ale też obowiązek wynikający z prawa międzynarodowego.

W obliczu realnej groźby eskalacji sytuacji na granicy apelujemy do rządzących oraz do Straży Granicznej, MSWiARP oraz Wojsk Obrony Terytorialnej o przestrzeganie podstawowych zasad humanitaryzmu, podjęcie działań mających na celu ratowanie życia i zdrowia osób migrujących, czyli kobiet, dzieci, osób starszych i mężczyzn, które uciekają z krajów objętych konfliktami, prześladowaniami i destabilizacją.Na granicy Polski nie może dochodzić do przemocy ani przypadków naruszenia praw człowieka, które obserwujemy od tygodni. Bezpieczna granica to taka, na której osoby migrujące mogą liczyć na ochronę. To taka, na której nikt nie umiera.

Więcej o: