Troje migrantów pobitych łomem i obrabowanych w okolicy Hajnówki. Straż Graniczna potwierdza

W czwartek w okolicy Hajnówki troje migrantów zostało pobitych i obrabowanych - podała Grupa Granica. Doniesienia potwierdziła Straż Graniczna. - Będziemy przyjmować ich wnioski o ochronę międzynarodową w Polsce - powiedziała rzeczniczka SG Katarzyna Zdanowicz.

Małżeństwo z Iraku oraz Syryjczyk zostali pobici i obrabowani w okolicy Hajnówki w czwartek wieczorem. Informację jako pierwsi przekazali aktywiści z Grupy Granica. To działacze znaleźli przy szosie pobitych migrantów.

Zobacz wideo Marsz migrantów wzdłuż ogrodzenia na granicy polsko-białoruskiej

- Byli pobici, zabrano im pieniądze, jeden z mężczyzn został uderzony łomem w głowę, trafił do szpitala, zabrano im wszystkie dokumenty. Pani bała się, że zostanie sama, że gdy wróci do lasu, zostanie zgwałcona i już nigdy nie zobaczy swojego męża - mówiła aktorka Maja Ostaszewska podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez Grupę Granica.

Z relacji pobitych wynika, że napastnicy nie wyglądali na migrantów, dlatego wzięli ich za lokalnych mieszkańców i poprosili o wodę. Wówczas zostali zaatakowani.  

Zielony laser po stronie białoruskiejLaser po stronie białoruskiej. Straż Graniczna mówi o próbie oślepienia

Więcej informacji o sytuacji na granicy przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Czynności wyjaśniające prowadzi policja wojewódzka. Informacje potwierdziła także Straż Graniczna

Alaksandr ŁukaszenkaŁukaszenka poprosił Putina o przysłanie wojsk na granicę z Polską i Ukrainą

- Mamy na placówce trzy osoby, dwóch obywateli Iraku i jednego obywatela Syrii, którzy mówili, że zostali pobici. Czynności dotyczące ewentualnego pobicia prowadzi policja. My, jako Straż Graniczna, będziemy przyjmować ich wnioski o ochronę międzynarodową w Polsce - przekazała w rozmowie z Interią mjr Katarzyna Zdanowicz.

Aktywiści Grupy Granica potwierdzają, że to taki pierwszy, udokumentowany przypadek ataku na migrantów.

Apel Grupy Granica o utworzenie korytarza humanitarnego

Aktualny kryzys migracyjny wywołał i eskaluje reżim Aleksandra Łukaszenki i podległe mu służby. Celem tych działań jest destabilizacja sytuacji w Polsce, wywarcie politycznego nacisku na całą Unię Europejską. W obliczu realnej groźby pogorszenia sytuacji na polsko-białoruskiej granicy publikujemy apel Grupy Granica o utworzenie korytarza humanitarnego

W związku z rosnący ryzykiem eskalacji przemocy na granicy polsko-białoruskiej Grupa Granica wystosowała apel do instytucji krajowych i międzynarodowych, w tym ONZ, Rzecznika Praw Obywatelskich czy OBWE. Działacze apelują o monitorowanie sytuacji i wywieranie nacisku na polskie władze, aby te natychmiast zapewniły na granicy pomoc humanitarną i medyczną. Zaapelowano również do rządu o utworzenie korytarza humanitarnego.

Zamiast nielegalnych wywózek, przemocy i ignorowania kryzysu humanitarnego domagamy się ochrony życia i zdrowia, sprzeciwu wobec tortur oraz ochrony i respektowania praw osób migrujących. Mamy jako państwo obowiązek zapewnić pomoc osobom wykorzystywanym przez reżim Łukaszenki - ochronę międzynarodową dla osób uciekających przed przemocą, prześladowaniami czy wojną, a dla pozostałych bezpieczny powrót do domu. To nie tylko nakaz moralny, ale też obowiązek wynikający z prawa międzynarodowego.

W obliczu realnej groźby eskalacji sytuacji na granicy apelujemy do rządzących oraz do Straży Granicznej, MSWiARP oraz Wojsk Obrony Terytorialnej o przestrzeganie podstawowych zasad humanitaryzmu, podjęcie działań mających na celu ratowanie życia i zdrowia osób migrujących, czyli kobiet, dzieci, osób starszych i mężczyzn, które uciekają z krajów objętych konfliktami, prześladowaniami i destabilizacją.

Na granicy Polski nie może dochodzić do przemocy ani przypadków naruszenia praw człowieka, które obserwujemy od tygodni. Bezpieczna granica to taka, na której osoby migrujące mogą liczyć na ochronę. To taka, na której nikt nie umiera."

Więcej o: