Pogoda. Kiedy w Polsce spadnie śnieg? "Wyż syberyjski pokaże swoją siłę"

Kiedy spadnie śnieg? Pierwsza połowa listopada jest dla nas łagodna, ale już w drugiej pojawią się opady śniegu. Będzie to jednak epizod, bo prawdziwą zimę odczujemy dopiero w nowym roku.
Zobacz wideo Czy tej zimy znowu będziemy walczyć ze smogiem?

Listopad pod względem temperatury nie różni się od średniej z ubiegłych lat. Jedyne, co możemy zaobserwować, to większe opady deszczu. W drugiej połowie miesiąca odczujemy zmianę pogody zwiastującą zimę. Ochłodzenie ma sprowadzić niż z północny. Ściągnie on ze sobą na nas chłodniejszy okres z przymrozkami, mrozem, a nawet pierwszymi opadami śniegu nie tylko w górach i rejonach podgórskich, ale również miejscami na nizinach.

Więcej informacji ze świata i kraju zobaczysz na stronie głównej Gazeta.pl. 

Sytuacja na granicy z BiałorusiąGdzie są migranci? "Zostali uwięzieni. Białoruś nie pozwoli na powrót"

Kiedy spadnie śnieg? "W styczniu i lutym możemy spodziewać się prawdziwej zimy"

W styczniu 2022 roku na całej południowej granicy Polski oraz w województwie świętokrzyskim synoptycy zapowiadają temperatury poniżej średniej z 30 ostatnich lat. Na pozostałym obszarze temperatura powinna mieścić się w wieloletniej normie. Meteorologów niepokoi również wir nocy polarnej, czyli układ niskiego ciśnienia. Zjawisko może wpłynąć na to, jak będzie wyglądała zima na naszej szerokości geograficznej. 

- Wygląda na to, że wyż syberyjski pokaże swoją siłę i w styczniu oraz lutym możemy spodziewać się prawdziwej zimy ze śniegiem, który utrzyma się przez jakiś czas na gruncie, co mnie - hydrologa - bardzo cieszy. Oczywiście, to tylko przewidywania z wieloma zmiennymi, ale jak się przekonujemy, przygotowywane według najnowszych metod prognozy mają największą sprawdzalność w okresie zimowym - poinformował rzecznik Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Grzegorz Walijewski, którego słowa cytuje portal planeta. życie.

śnieg, zdjęcie ilustracyjnePogoda. Mróz i opady śniegu już w drugiej połowie listopada

Więcej o: