Noc na granicy. Służby publikują nagrania. Przejście w Kuźnicy zostało zamknięte

W związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej od wtorku, od godz. 7 rano do odwołania, zawieszony został ruch graniczny na drogowym przejściu w Kuźnicy, zarówno osobowy jak i towarowy - poinformowała Straż Graniczna. W mediach społecznościowych pojawiły się także nagrania i zdjęcia z nocnych działań służb.

W poniedziałek co najmniej ośmiuset migrantów próbowało przekroczyć granicę polsko-białoruską w okolicach przejścia granicznego w Kuźnicy Białostockiej - podała Straż Graniczna. Wcześniej rzecznik rządu Piotr Müller poinformował, że po stronie białoruskiej jest między 3000 a 4000 osób, które są w bezpośredniej bliskości polskiej granicy, a na terenie całej Białorusi co najmniej kilkanaście tysięcy osób, które są gotowe polską granicę przekroczyć. Jednocześnie służby informują, że cały czas na Białoruś przybywają zorganizowane transporty osób z krajów arabskich.

Więcej informacji o sytuacji na granicy przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

W związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej od wtorku, od godz. 7 rano, do odwołania, zawieszony zostanie ruch graniczny na drogowym przejściu w Kuźnicy, zarówno osobowy jak i towarowy - poinformowała wcześniej Straż Graniczna. 

Rzeczniczka Straży Granicznej Anna Michalska przekazała PAP, że decyzja ta jest efektem braku reakcji ze strony Białorusinów na prośby Polski o zapobieganie nielegalnym przekroczeniom granicy. 

Zobacz wideo

Noc na polsko-białoruskiej granicy jest nowe nagranie

W poniedziałek wieczorem policja opublikowała nagranie z granicy polsko-białoruskiej. Widać na nim zasieki oraz koczujących ludzi po białoruskiej stronie granicy. 

"Czuwamy, życząc wszystkim spokojnej nocy, pozostajemy na posterunku, wspierając Straż Graniczną" - napisała wieczorem na Twitterze Polska Policja.

Wcześniej policja opublikowała wideo z rejonu Kuźnicy Białostockiej wykonane po zmroku. Widać na nim, że po stronie białoruskiej koczuje duża grupa migrantów. Widać także kordony służb pilnujących tego odcinka granicy oraz patrolujący okolicę śmigłowiec.

Zdjęcia z nocy opublikowały także Wojska Obrony Terytorialnej. "Czuwamy" - zapewniają.

SG: Nigdy nie mieliśmy do czynienia z taką sytuacją

Sytuacja na miejscu cały czas jest napięta. - Odnotowujemy kolejne agresywne zachowania ze strony migrantów, są próby uszkadzania tymczasowego ogrodzenia, są też agresywne zachowania wobec polskich funkcjonariuszy. Próbujemy przede wszystkim nie dać się sprowokować i nie dopuszczamy do nielegalnego przekroczenia granicy - przekazał chorąży Michał Tokarczyk, ze Straży Granicznej.

Według Michała Tokarczyka nie da się wykluczyć, że kolejne grupy osób ukrywają się w lesie po stronie białoruskiej. W jego opinii na wysokości Kuźnicy Białostockiej może w tej chwili przebywać nawet do kilku tysięcy migrantów. Mieli zostać tam przywiezieni przez białoruskie służby, które zmuszają ich do szturmowania granicy. Funkcjonariusze przy granicy mają im też rozdawać nożyce do przecinania zasieków.

Elżbieta WitekElżbieta Witek w orędziu: Jesteśmy przygotowani na każdy scenariusz

- Nigdy nie mieliśmy dotąd do czynienia z taką sytuacją. To nie jest normalna ochrony linii granicy, to przeciwdziałanie masowemu przekraczaniu granicy przy użyciu siły. W tym momencie używamy środków przymusu bezpośredniego, na przykład gazu pieprzowego, żeby zapobiegać próbom rzucania przedmiotów w funkcjonariuszy i niszczenia infrastruktury graniczne - poinformował Tokarczyk.

Apel Grupy Granica o utworzenie korytarza humanitarnego

W związku z rosnący ryzykiem eskalacji przemocy na granicy polsko-białoruskiej Grupa Granica wystosowała apel do instytucji krajowych i międzynarodowych, w tym ONZ, Rzecznika Praw Obywatelskich czy OBWE. Działacze apelują o monitorowanie sytuacji i wywieranie nacisku na polskie władze, aby te natychmiast zapewniły na granicy pomoc humanitarną i medyczną. Zaapelowano również do rządu o utworzenie korytarza humanitarnego.

Zamiast nielegalnych wywózek, przemocy i ignorowania kryzysu humanitarnego domagamy się ochrony życia i zdrowia, sprzeciwu wobec tortur oraz ochrony i respektowania praw osób migrujących. Mamy jako państwo obowiązek zapewnić pomoc osobom wykorzystywanym przez reżim Łukaszenki - ochronę międzynarodową dla osób uciekających przed przemocą, prześladowaniami czy wojną, a dla pozostałych bezpieczny powrót do domu. To nie tylko nakaz moralny, ale też obowiązek wynikający z prawa międzynarodowego.

W obliczu realnej groźby eskalacji sytuacji na granicy apelujemy do rządzących oraz do Straży Granicznej, MSWiARP oraz Wojsk Obrony Terytorialnej o przestrzeganie podstawowych zasad humanitaryzmu, podjęcie działań mających na celu ratowanie życia i zdrowia osób migrujących, czyli kobiet, dzieci, osób starszych i mężczyzn, które uciekają z krajów objętych konfliktami, prześladowaniami i destabilizacją.

Na granicy Polski nie może dochodzić do przemocy ani przypadków naruszenia praw człowieka, które obserwujemy od tygodni. Bezpieczna granica to taka, na której osoby migrujące mogą liczyć na ochronę. To taka, na której nikt nie umiera.

Więcej o: