Śmierć 30-letniej Izy. Oświadczenie dyrektora szpitala w Pszczynie. "Zawiesiłem kontrakty lekarzy"

"W naszym szpitalu przestrzegane są wszystkie standardy postępowania zaprezentowane przez Ministerstwo Zdrowia" - napisał w oświadczeniu Marcin Leśniewski, dyrektor Szpitala Powiatowego w Pszczynie. "Dla dobra pacjentek i bezpieczeństwa lekarzy, zawiesiłem kontrakty naszych kolegów" - czytamy.

W weekend w ponad 70 miastach w Polsce odbyły się protesty pod hasłem "Ani jednej więcej" po śmierci 30-letniej Izabeli, która trafiła do szpitala w Pszczynie w 22. tygodniu ciąży z bezwodziem i wadami letalnymi płodu. Kobieta zmarła z powodu wstrząsu septycznego. Lekarze - mimo zagrożenia życia kobiety - nie usunęli płodu i czekali, aż jego serce przestanie bić.

Śmierć kobiety jest postrzegana jako konsekwencja wyroku Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej z 22 października 2020 r., który niemal całkowicie zakazuje aborcji. 

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Jerzy KwaśniewskiŚmierć Izabeli. Prezes Ordo Iuris o marszach. "Nie wolno się ugiąć"

Oświadczenie dyrektora Szpitala Powiatowego w Pszczynie w sprawie śmierci 30-letniej Izabeli

Oświadczenie w sprawie śmierci 30-letniej Izabeli wydał Marcin Leśniewski, dyrektor Szpitala Powiatowego w Pszczynie. "W naszym szpitalu przestrzegane są wszystkie standardy postępowania zaprezentowane przez Ministerstwo Zdrowia. Nienaruszalność tajemnicy lekarskiej nigdy nie pozwoli na publiczną obronę przed fałszywymi oskarżeniami formułowanymi w mowie nienawiści" - brzmi treść oświadczenia.

Presja, wywierana przez bezkarnie krzywdzące opinie, może mieć wpływ na decyzje lekarskie, w związku z tym, dla dobra pacjentek i bezpieczeństwa lekarzy, zawiesiłem kontrakty naszych kolegów.
Dziękując za liczne, choć ciche głosy solidarności, jako lekarz oddziału ginekologiczno-położniczego i dyrektor szpitala, pragnę docenić i wesprzeć moich najbliższych współpracowników: położne, lekarzy, salowe oraz wszystkich innych szpitalników oddanych pacjentom

- czytamy.

"W stosunku do bliskich naszej zmarłej pacjentki niezmiennie pozostaję w głębokim współczuciu" - napisał Marcin Leśniewski, dyrektor Szpitala Powiatowego w Pszczynie.

'Ani jednej więcej!'. Marsze milczenia po śmierci 30-latki w Pszczynie oczami TVPMarsze po śmierci 30-latki oczami TVP. "Tusk - zwolennik zabijania"

Śmierć 30-letniej Izabeli z Pszczyny

21 września 2021 do Szpitala Powiatowego w Pszczynie zgłosiła się będąca w 22. tygodniu ciąży 30-letnia Izabela, której odeszły płyny owodniowe. Lekarze potwierdzili bezwodzie i zdiagnozowane wcześniej wady wrodzone płodu. Według relacji rodziny mieli jednak przyjąć postawę wyczekującą, powstrzymując się od opróżnienia jamy macicy do czasu obumarcia płodu, co tłumaczyli obowiązującym prawem aborcyjnym.

"W toku hospitalizacji płód obumarł. Po niespełna 24 godzinach pobytu w szpitalu zmarła także pacjentka" - poinformowała radczyni prawna Jolanta Budzowska, pełnomocniczka rodziny kobiety. Jak potwierdzają wstępne wyniki sekcji zwłok, z dużym prawdopodobieństwem przyczyną śmierci pacjentki był wstrząs septyczny.

Śmierć Izabeli wiązana jest przez cześć społeczeństwa z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, który został opublikowany w Dzienniku Ustaw 27 stycznia. Orzeczenie to łamie tzw. kompromis aborcyjny obowiązujący od 1997 roku. Aborcja wciąż ma być dozwolona w dwóch przypadkach: w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia matki i ciąży powstałej w wyniku przestępstwa (np. gwałtu).

Zobacz wideo Jacek Ozdoba o antyaborcyjnej akcji Kai Godek
Więcej o: