Epidemia COVID-19 uderzyła w pacjentów dializowanych. Jedna czwarta z nich zmarła

Dializowani pacjenci dużo gorzej przechodzą zakażenie SARS-CoV-2. - 25 proc. z nich zmarło w czasie epidemii koronawirusa - wynika z informacji krajowego konsultanta do spraw nefrologii.
Zobacz wideo Kiedy nastąpi szczyt zachorowań IV fali? Cholewińska-Szymańska: Może nastąpić to między 8 a 15 listopada

8 listopada 2021 roku po raz pierwszy obchodzony jest Ogólnopolski Dzień Osób Dializowanych. Jak wynika z danych, ponad 90 procent takich pacjentów zaszczepiło się już przeciwko COVID-19, wielu z nich nawet trzema dawkami preparatu.

Lockdown (zdjęcie ilustracyjne)Polacy nie chcą lockdownu w całym kraju. Obowiązkowych szczepień też nie

Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Jedna czwarta pacjentów dializowanych zmarła

Jednak w ubiegłym roku zmarła jedna czwarta osób dializowanych. - Umarło całkiem sporo pacjentów, którzy byli dializowani w 2020 roku. Za 2021 rok nie mamy jeszcze pełnych informacji, bo jest dopiero listopad, ale śmiertelność wśród pacjentów dializowanych wyniosła około 25 procent - powiedział "Faktom" TVN prof. Ryszard Gellert, krajowy konsultant w dziedzinie nefrologii. Przed wybuchem pandemii koronawirusa w tej grupie pacjentów umierało 15 proc. osób.

Jak podkreślają "Fakty", chorzy wirusem SARS-CoV-2 zakażali się przede wszystkim w busach i karetkach, którymi jeździli na dializy. - W tym wypadku jednak przestrzeganie tych zasad przede wszystkim zależy od samych pacjentów, a wiadomo, że społeczeństwo nie lubi we wszystkich możliwych miejscach nosić masek i czasami zdarza się, że pacjenci nie jeżdżą na dializy w takich warunkach, jak powinni - podkreślił prof. Marcin Tkaczyk z Kliniki Pediatrii, Immunologii i Nefrologii Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.

Premier rządu PiS Mateusz Morawiecki"To jest strategia 'byle do wiosny'". Polityka ważniejsza od walki z pandemią

Więcej o: